Trwa ładowanie…
Trwa ładowanie…

Widzisz podstawowy wygląd strony. Wystąpił problem z serwerem plików. Napisz do mnie, gdyby problem występował zbyt długo.

Andrzej na rowerze

Wpisy archiwalne w kategorii

rowery / GT

Dystans całkowity:44006.31 km (w terenie 612.21 km; 1.39%)
Czas w ruchu:2068:25
Średnia prędkość:20.10 km/h
Maksymalna prędkość:66.05 km/h
Suma podjazdów:235967 m
Liczba aktywności:726
Średnio na aktywność:60.61 km i 3h 02m
Więcej statystyk

Wrzosy

  120.43  05:08
Wyszedłem wcześniej z biura. Plan: zobaczyć wrzosy. Upał powrócił i było ciężko, ale jechałem z planem sfotografowania wrzosów. Początek miałem z wiatrem. Wjechałem na krajówkę. Były olbrzymie korki, ale w stronę Poznania. Na północ jechało się nie najgorzej.
Z Obornik pojechałem oczywiście moją ulubioną drogą dla rowerów wzdłuż Puszczy Noteckiej. Miałem pod słońce, ale nie przeszkadzało mi to w rozglądaniu się za ładnymi kadrami. Zatrzymałem się przy wrzosach, które wypatrzyłem w niedzielę. Czułem niedosyt, więc pojechałem dalej, żeby udać się wgłąb puszczy. Nawet słońce sprzyjało wieczornej fotografii. Obskoczyłem kilka kępek i zebrałem się w drogę powrotną. Pojechałem prosto przez Szamotuły. Temperatura w końcu zrobiła się przyjemna. Miałem pod wiatr i jechało się wolno. Zmierzch złapał mnie jeszcze sporo przed Poznaniem. Miałem ze sobą bluzę, ale nawet jej nie założyłem.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, Puszcza Notecka, setki i więcej, po dawnej linii kolejowej, rowery / GT

Znalazłem wrzosy

  149.14  06:25
Dzień był ciepły i słoneczny. Wybrałem się na wycieczkę za Puszczę Notecką.
Ruszyłem przez miasto – tym razem nie wpadłem na żaden większy remont. Potem wjechałem na krajówkę. Największy ruch był w kierunku południowym. Pewnie urlopowicze wracali znad morza. Za Obornikami zrobiło się ciasno przez brak pobocza i większy ruch. A po wyjechaniu z lasów doszedł wiatr. Jechało się kiepsko. Wykarczowali mnóstwo drzew przy drogach, więc było goło w zasięgu wzroku, a tym samym nudno.
W końcu dojechałem do puszczy i strzelistych sosen. Brakowało mi tych widoków. Co więcej, przy drodze zauważyłem wrzosy. Potem kolejne i zaczęły ciągnąć się po horyzont. Żałowałem, że nie zabrałem aparatu. Trzeba będzie tam wrócić. Myślałem, że w tym roku już ich nie zobaczę przez chwilowy brak Treka, który miał jakieś szanse na piaszczystych drogach w puszczy, gdzie 2 lata temu znalazłem jedno miejsce występowania tych roślin.
Dojechałem do drogi dla rowerów ze Stobnicy do Słonaw, a potem bocznymi drogami do Poznania. Zmierzch złapał mnie w Poznaniu. Temperatura też odczuwalnie spadła.

Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, Puszcza Notecka, setki i więcej, po dawnej linii kolejowej, rowery / GT

Stęszew, Kórnik, Poznań

  89.90  03:47
Początek był ciężki, bo miałem pod wiatr, ale potem jechało się całkiem dobrze. Najpierw odwiedziłem Stęszew. Chciałem zobaczyć, jak idzie budowa drogi dla rowerów na drodze do Łodzi. Brakuje znaków, ale asfalt w większości położyli. Niestety jakościowo gorszy niż na ulicy.
Dojechałem do Mosiny. Rozważałem jechać do Śremu, ale wybrałem Kórnik. Po dotarciu tamże myślałem również o Środzie Wielkopolskiej, ale ruszyłem prosto do Poznania, żeby zdążyć przed zmierzchem.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Późne lato w Poznaniu

  24.70  01:13
Wziąłem aparat i pojechałem na miasto popstrykać trochę późnoletnich widoków. Przejechałem się wzdłuż Wartostrady na Ostrów Tumski i z powrotem. Nie miałem za dużo szczęścia do ładnych ujęć.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Czy poznaniacy to urodzeni mordercy?

  59.79  02:28
Był całkiem przyjemny dzień. Wybrałem się w kierunku Zielonki. Najpierw Wartostradą, potem przez Maltę i Swarzędz, aż do Mielna. W lasach zrobiło się chłodniej i zostało tak, aż do powrotu do Poznania. Dawno byłem w tamtych okolicach. W Kicinie budują kilka metrów drogi dla rowerów, a w Koziegłowach powstały koszmarne drogi dla kaskaderów. Kto pozwala wyrzucać publiczne pieniądze na takie beznadziejne inwestycje?
W Poznaniu zaczęło zmierzchać. Na drodze dla rowerów jechała matka z dzieckiem. Matka oślepiała swoim światłem, a dziecko nie miało żadnego oświetlenia i... jechało pod prąd wprost na mnie. Ledwo odskoczyłem. Kompletna bezmyślność rodzica.
Kolejną nieprzyjemną sytuację miałem na Wartostradzie. Jest tam szeroko, ale dla niektórych wciąż za wąsko. Widziałem dwa światła – jeden rowerzysta jadący prawidłowo, a drugi po drodze dla pieszych. Ten drugi miał wyjątkowo silne światło, że aż musiałem zasłonić widok ręką. Nie spodziewałem się, że pomiędzy tymi dwoma baranami będzie jeszcze pięciu bez żadnego oświetlenia. Całe szczęście nie zderzyłem się z żadnym. Nienawidzę poznaniaków i każda taka sytuacja utwierdza mnie w tej niechęci. Tutejsza patologia przesiadła się na rowery?
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Wiry, Poznań

  38.02  01:34
Było całkiem ciepło, jak na końcówkę lata. Mimo całkowitego zachmurzenia ruszyłem na krótką przejażdżkę po okolicy. Pojechałem standardowo przez Wiry i z powrotem, a potem jeszcze po Poznaniu Wartostradą i przez Grunwald, gdzie miałem czerwone chyba na każdym skrzyżowaniu.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Stary most

  122.72  05:19
Na dzisiaj zaplanowałem wybrać się do Puszczy Noteckiej. Marzyło mi się znaleźć wrzosy, ale obecnie mam tylko kolarzówkę, a jedyne stanowisko tych roślin, które kiedyś znalazłem, wymagało ciężkiego orania piaszczystych dróg. Nie pozostało mi nic innego, jak odwiedzić moją ulubioną drogę dla rowerów. Tym razem chciałem ją przejechać w przeciwnym kierunku.
Czuć było późne lato. Było ciepło, ale wiał chłodny wiatr. Ruszyłem w stronę Kiekrza. Tym razem ominąłem te niebezpieczne drogi dla kaskaderów w Przeźmierowie, jadąc przy giełdzie samochodowej. Jeszcze gdyby tak zrobili asfalt na drodze z Rokietnicy do Pamiątkowa, to miałbym świetną trasę do Obrzycka albo i dalej. Droga na wschód od Jeziora Pamiątkowskiego już została wyremontowana.
W Szamotułach odbywał się jakiś festyn. Człowiek opowiadał o rowerach, więc założyłem, że to festyn rowerowy. W Obrzycku wypróbowałem nieznaną mi wcześniej drogę do Brączewa. Świetny asfalt, pewnie po remoncie. Ciut za wąsko, ale droga prowadzi tylko do dwóch wiosek, więc ruch powinien być znikomy. W Brączewie znajduje się stary most kolejowy, wykorzystywany przez miejscowych do przeprawy przez Wartę. Gdyby go wyremontowali, rowerzyści mogliby bez problemu pokonać całą drogę Obrzycko – Oborniki. W końcu dostrzegłem też zamek w Stobnicy. Ciekawe, ile jeszcze lat będzie powstawał. W dzisiejszych czasach to już nie jest kwestia dekad.
Połknąłem całą trasę do Obornik. Wiało z zachodu, więc w końcu miałem trochę ulgi. W Obornikach nawet zrobiło się słoneczniej i jakby cieplej. Nie miałem ochoty na jazdę po drodze krajowej, więc ruszyłem przez Objezierze, potem starymi dziurami, aż do Poznania.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, setki i więcej, Puszcza Notecka, po dawnej linii kolejowej, rowery / GT

Poznań z południa na północ

  49.91  02:01
Choć rano padało, to temperatura zdążyła podskoczyć wyżej niż wczoraj. Wiatr się też uspokoił. Pojechałem na miasto. Najpierw Wartostradą, potem przez centrum i w kierunku Moraska. Remont drogi dla pieszych i rowerów postępuje. O 5 lat za późno, ale za kolejnych 5 będzie znów do remontu, jak inne poznańskie asfaltówki.
Pojechałem przez Suchy Las w kierunku Kiekrza. Słońce schowało się za horyzontem, zrobiło się nieco chłodniej. Drogi w tamtych okolicach były mokre. Coś mi się pomyliło, że droga przy giełdzie samochodowej jest terenowa i wpakowałem się na drogi dla kaskaderów w Przeźmierowie. Potem skręciłem na Poznań, mijając lotnisko i stadion.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Wietrzny Poznań

  26.63  01:09
Jak upały przyszły, tak poszły. Raptem umierałem z gorąca, a już czuć zbliżającą się jesień. Po porannym deszczu zostało kilka kałuż i panowała niska temperatura. Do tego okropnie wiało. Wybrałem się na przejażdżkę po mieście, żeby schować się od tego wiatru. Na początek zatrzymał mnie przejazd kolejowy, a na nim aż 3 pociągi. Pojechałem przez Junikowo, jednak okropnie się tamtędy jechało. Kilka dni temu napompowałem opony do 6 barów i o ile po asfalcie jedzie się świetnie, o tyle drogi dla kaskaderów powodują ból głowy. Aż Garmin wyskoczył z uchwytu, ale teraz trzymam go na smyczy i nawet nie musiałem stawać. Pojechałem na Ostrów Tumski, a potem prosto Wartostradą. Temperatura spadła jeszcze niżej przez wieczorną mgłę.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Chmury nad Poznaniem

  40.46  01:48
Rano padało, ale potem się przejaśniło. Pojechałem na miasto. Było chłodno i z dużą dawką chmur. Pojechałem kawał drogi Wartostradą, potem nad Maltą ruszyłem w kierunku rogatek miasta, ale gdzieś źle skręciłem i popłynąłem z prądem w kierunku centrum. We Franowie zapomniałem o nieprzyjaznym układzie dróg i zrobiłem dużo zygzaków, zanim się stamtąd wydostałem. Na ostatniej prostej do domu zaczęło padać. Schowałem się i przeczekałem to, ale zostało dużo kałuż. Zachodzące słońce sprawiło, że chmury „zapłonęły”.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Kategorie

Archiwum

Moje rowery