Trwa ładowanie…
Trwa ładowanie…

Widzisz podstawowy wygląd strony. Wystąpił problem z serwerem plików. Napisz do mnie, gdyby problem występował zbyt długo.

Andrzej na rowerze

Wpisy archiwalne w kategorii

ze znajomymi

Dystans całkowity:7661.64 km (w terenie 1340.58 km; 17.50%)
Czas w ruchu:425:29
Średnia prędkość:17.14 km/h
Maksymalna prędkość:71.10 km/h
Suma podjazdów:57098 m
Suma kalorii:2609 kcal
Liczba aktywności:106
Średnio na aktywność:72.28 km i 4h 15m
Więcej statystyk

W deszczu z WPN-u

  55.30  03:12
Dałem się namówić na krótką jazdę po Wielkopolskim Parku Narodowym. Razem z Rafałem i Sylwią pojechaliśmy przez Dębinę po ścieżkach, którymi nigdy nie jeździłem. Potem Lasek Majoński, gdzie rozjeżdżony szlak poprowadził nie tam, gdzie trzeba. Ostatecznie pojechaliśmy ścieżką do końca. Kręta, ale ciekawa. Potem standardowo Nadwarciańskim Szlakiem Rowerowym, następnie szlakami do Jarosławca, tam się zgubiliśmy na ścieżkach. Dalej był wodospad i zmierzyliśmy do Poznania. Czasem coś popadało, aż w Luboniu trochę nas zmoczyło. Wycieczka okazała się dużo dłuższa niż została zaplanowana. Wróciłem do domu i widziałem przez okno ulewę. Nie wszyscy zdążyli się przed nią schować.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji, terenowe, Wielkopolski Park Narodowy, ze znajomymi

Ogród przed deszczem

  20.47  00:58
Wyskoczyłem z aparatem do Ogrodu Botanicznego UAM. Dołączyła do mnie Sylwia. Wciąż można zobaczyć parę kwitnących roślin, ale jesieni niemal brak. Zaczęło kropić na ostatnich kilometrach, jednak rozpadało się dopiero w nocy.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT, ze znajomymi

Po wrześniowym deszczu

  39.69  02:02
Opad na radarze pogodowym straszył, a za oknem widziałem tylko lekki deszczyk. Przed wieczorem Sylwia wyciągnęła mnie na krótką jazdę po mieście. Kałuże były nieliczne. Za to nieoświetlonych kamikadze na rowerach – całe hordy.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji, po zmroku i nocne, terenowe, ze znajomymi

Para – buch!

  68.23  03:00
Było przyjemnie chłodno. Wyskoczyłem na Kiekrz, natykając się na trasę triathlonu. Potem pojechałem na spotkanie z Sylwią. Mieliśmy jechać pod Poznań, ale na jednym ze skrzyżowań wyskoczył hulajnogarz. Moja droga hamowania skończyła się na jego nodze, ale z nas wszystkich tylko Sylwia nie zdążyła wypiąć się z pedałów. Sprawca gdzieś się ulotnił, a zdarte kolano zmieniło nam plany. Pokręciliśmy się po Poznaniu, docierając na Rataje. Okazuje się, że tamtejszy skansen kolejowy ma dodatkową atrakcję, jaką jest buchająca parą lokomotywa. Podobno pokaz odbywa się kilka razy dziennie (a przynajmniej w weekend o 18), ale nigdzie nie znalazłem informacji o tym ewenemencie. Ciekawe, czym jeszcze to miasto mnie zaskoczy.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT, ze znajomymi

Punkt widokowy na Funkszteli

  59.03  02:47
Wiało i było częściowe zachmurzenie. Sylwia wyciągnęła mnie na krótką przejażdżkę z Rafałem do punktu widokowego na wzgórzu Funksztela. Krótka pętla, ale gdzieś mi kondycja uciekła.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT, ze znajomymi

Wieczorny Kiekrz

  43.11  01:54
Kolejny dzień smażenia się. Wyszedłem wieczorem na ostatnie testy przed spakowaniem roweru w karton. Dołączyła do mnie Sylwia, która wróciła ze swojej wyprawy. Pojechaliśmy na Kiekrz i z powrotem.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji, ze znajomymi

Arboretum Kórnickie

  78.38  03:49
Sylwia zaproponowała wizytę w Arboretum w Kórniku, gdzie kwitną magnolie. Biegacze zablokowali Poznań, więc musiałem pojechać na miejsce spotkania po drogach gruntowych. Potem pojechaliśmy po Rafała i we trójkę dostaliśmy się do Kórnika, do arboretum. Tam zaskoczyła nas masa ludzi, a liczba magnolii trochę zawiodła. Wyobrażałem sobie wiele drzew rosnących obok siebie, ale i tak dobrze spędziliśmy czas. Powrót przez Puszczykowo. Wiatr dzisiaj trochę poprzeszkadzał, ale przynajmniej nie było gorąco. Na koniec chwilę pokropiło.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT, Wielkopolski Park Narodowy, ze znajomymi

Jesienne Promno

  121.72  07:19
Wczesna pobudka, temperatura na zewnątrz 9 °C, potem zrobiło się cieplej. Ania zaplanowała wycieczkę po Parku Krajobrazowym Promno. Nadal mało złota na drzewach, było kilka piaszczystych odcinków, w jednym miejscu musieliśmy się wracać, bo miejscowi poinformowali nas o zaoranej drodze. Ostatecznie nie wykonaliśmy całego planu przez zbliżający się zmierzch, ale taka dawka terenu była wystarczająca.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, Puszcza Zielonka, rowery / Fuji, setki i więcej, terenowe, ze znajomymi

Na dwie szosy

  60.86  02:57
Było chłodno. Pojechałem załatwić parę spraw, potem podrzuciłem Sylwii pedały do pożyczonej szosy i ruszyliśmy na wspólną jazdę. Kierunek Kiekrz i z powrotem, ale po drodze jeszcze pojawił się pomysł Piątkowa. Zaczęło kropić i lekko popadało, ale nie zepsuło to jazdy. Nawet czysty wróciłem do domu.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT, ze znajomymi

Stęszew

  80.12  04:04
Dostałem zaproszenie od Sylwii na wspólną jazdę. Było gorąco, choć wietrznie. Ruszyliśmy do Stęszewa, trochę bocznymi drogami, których – zaskakująco – nie znałem. Nie spodobały mi się, bo były nierówne, piaszczyste i pełne tarki.
Powrót przez Wielkopolski Park Narodowy, gdzie drogi też mnie nie oszczędzały. Powinno być jakieś ograniczenie ruchu dla aut w parkach narodowych, żeby nie dewastowali dróg. Potem w Puszczykowie wjechaliśmy na ścieżkę rowerowo-edukacyjną, a w Poznaniu jeszcze odwiedziliśmy centrum dla ładniejszego dystansu.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji, Wielkopolski Park Narodowy, ze znajomymi

Kategorie

Archiwum

Moje rowery