Trwa ładowanie…
Trwa ładowanie…

Widzisz podstawowy wygląd strony. Wystąpił problem z serwerem plików. Napisz do mnie, gdyby problem występował zbyt długo.

Andrzej na rowerze

Wpisy archiwalne w kategorii

rowery / GT

Dystans całkowity:46778.15 km (w terenie 669.76 km; 1.43%)
Czas w ruchu:2181:17
Średnia prędkość:20.25 km/h
Maksymalna prędkość:66.05 km/h
Suma podjazdów:245918 m
Liczba aktywności:795
Średnio na aktywność:58.84 km i 2h 55m
Więcej statystyk

Jezioro Swarzędzkie

  49.88  02:10
Miałem dzisiaj wolne za jutrzejsze święto, ale nie byłem chętny do smażenia się, więc wziąłem się za remont gravela. Jeszcze odpowietrzyć hamulce i będzie znów gotowy do wypraw.
Wyszedłem wieczorem. Pojechałem w stronę Puszczy Zielonki, ale przed zmierzchem daleko nie dojechałbym, więc tylko okrążyłem Jezioro Swarzędzkie. W drodze powrotnej jeszcze kupiłem trytytki, bo poprzednie gdzieś się zapodziały, a lusterko na kasku poluzowało się i wymagało wymiany tego „zaawansowanego” mocowania.

Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Zamknięta Cytadela

  25.47  01:13
Wyszedłem bez celu. Pojechałem standardowo do centrum, a powrót zaplanowałem przez Cytadelę, publiczny park, który okazał się być ogrodzony i niedostępny z powodu jakiejś prywatnej imprezy. Za dużo zombie plątało się po ulicach, więc wygląda na to, że lepiej unikać miasta do końca weekendu.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Zaćmienie na Malcie

  28.14  01:20
Musiałem pojechać na Franowo, bo kupiłem klucz dynamometryczny, który nie działał. Ostatecznie zwróciłem go i poszukam innego. Po drodze widziałem dużo ludzi w punktach obserwacyjnych z widokiem na horyzont. Postanowiłem odwiedzić Maltę. Na ten sam pomysł wpadło kilkaset innych osób, ale udało mi się zrobić jakieś zdjęcia. Trochę niedbale, ale na efekcie flary dostrzegłem zaćmione słońce.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Poszukiwania klucza

  32.96  01:32
Mój klucz do suportu miał zbyt grubą rękojeść, by udało się odkręcić Center Lock na tarczy hamulcowej. Pojechałem poszukać nowego. Długo szukałem i dopiero na Franowie udało się coś znaleźć. Po wczorajszym deszczu było chłodniej niż się spodziewałem.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Chłodny klin zieleni

  42.65  01:57
Pojechałem na Kiekrz. Dużo ludzi na plażach. Potem wjechałem na szlak przez zachodni klin zieleni. Przyjemnie się jechało w cieniu. Szkoda, że tak szybko się skończyło. Pokręciłem się po mieście i tyle.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT, terenowe

Nocna XXXI

  20.81  00:58
Wyszedłem późno. Pojechałem – jak zwykle – do centrum i z powrotem.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Wieczorna Cytadela

  28.63  01:16
Jak w tytule. Pojechałem przez Ogrody i Sołacz. Zrobiło się rześko. Cytadela jest ogrodzona mnóstwem płotów. Jakieś disco czy coś. Pętelka i do domu.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Nocna XXX

  23.65  01:05
Wyszedłem późnym wieczorem, gdy temperaturę dało się znieść. Pojechałem tylko do centrum i z powrotem.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Upalny Botanik

  29.85  01:23
Pojechałem do Ogrodu Botanicznego UAM. Było upalnie i parno po wczorajszym deszczu, że czułem się, jakbym był latem w Japonii. W ogrodzie bez większych zmian. Po spacerze pojechałem na zakupy. Klimatyzacja w galeriach handlowych robi różnicę. Aż chciałoby się tam zostać.
Kategoria kraje / Polska, Ogród Botaniczny UAM, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Błyskotliwy powrót

  27.45  01:19
Wyszedłem późnym wieczorem. Pojechałem na Franowo, żeby kupić szprychy, bo muszę w końcu odświeżyć gravela po wyprawie. Już w połowie trasy zaczęło grzmieć, a potem pojawiły się pierwsze krople. U celu były nawet kałuże, więc trochę mnie ominęło. W prognozie pogody nie było opadów, ale na radarze nie wyglądało to dobrze. Dotarłem do celu, dostałem szprychy, ale było mokro. Pojechałem coś zjeść w nadziei, że ulice przeschną. Z 28 °C zrobiło się 21 z dużą dawką wilgotności. Za to błyskało na niebie, choć bez grzmotów.
Tylko ruszyłem w drogę powrotną i znów się rozpadało. Schroniłem się przy blokach i przeczekałem najgorsze. Opad na radarze dziwnie szybko się przesunął i dlatego zmokłem. Było jeszcze jedno okienko, więc nie traciłem czasu. Plecak trochę chronił plecy, ale było ciepło. Pod koniec błyski rozświetlały całe niebo. Opad się nasilał, ale zdążyłem wrócić przed ulewą.

Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT, po zmroku i nocne

Kategorie

Archiwum

Moje rowery