Trwa ładowanie…
Trwa ładowanie…

Widzisz podstawowy wygląd strony. Wystąpił problem z serwerem plików. Napisz do mnie, gdyby problem występował zbyt długo.

Andrzej na rowerze

Wpisy archiwalne w kategorii

rowery / Trek

Dystans całkowity:78925.64 km (w terenie 7627.36 km; 9.66%)
Czas w ruchu:3284:49
Średnia prędkość:18.82 km/h
Maksymalna prędkość:72.10 km/h
Suma podjazdów:458715 m
Maks. tętno maksymalne:165 (84 %)
Maks. tętno średnie:160 (81 %)
Suma kalorii:226193 kcal
Liczba aktywności:938
Średnio na aktywność:84.14 km i 4h 00m
Więcej statystyk

Docelowe „Czahary”

  63.87  03:16
Wczoraj zrezygnowałem z jazdy z powodu gołoledzi. Dzisiaj rano padał deszcz, potem pojawiła się mgła i hulał wiatr. Nie odpuściłem i ruszyłem do Poleskiego Parku Narodowego, aby przespacerować się po ścieżce „Czahary”. Drogi były brudne, więc napęd chrupał od nadmiaru piasku. Mgła moczyła ubranie, a ze względu na temperaturę poniżej zera na rowerze tworzyły się cieniutkie warstwy lodu. Jeszcze ten przeszywający wiatr. Całe szczęście na większości odcinków wiał boczny.
Dotarłem do ścieżki. Było pusto, a drewniana kładka śliska. Do tego zbliżał się zmierzch, więc zdjęcia wyszły dość mroczne. Wody w tym roku brakowało, więc kalosze nie były konieczne. Przespacerowałem się do końca. Wiatr wychłodził mnie, więc zrezygnowałem z dłuższej jazdy. Wróciłem się kawałek po własnym śladzie, potem możliwie najkrótszą drogą. Wiatr i mokra mgła mocno przeszkadzały. Pod koniec nawet pojawiła się gołoledź, ale dotarłem bez poślizgu. Udało mi się też osiągnąć tegoroczny cel – 10 tys. km.
Kategoria Chełmski Park Krajobrazowy, kraje / Polska, po zmroku i nocne, Poleski Park Narodowy, Polska / lubelskie, rowery / Trek, terenowe

Śliskie święta

  31.66  01:44
Nad ranem było -13 °C. Za dnia temperatura zdążyła urosnąć. Wybrałem się na krótką pętlę. Początek całkiem dobry, ale dojechałem do lasów w Janowie, a tam lód na całej szerokości drogi. But uciekał, więc jechałem powoli, wybierając czarne placki asfaltu lub nieubity śnieg. Przejechałem lasy i zaczęło wiać. Chciałem zjechać na szlak przez lasy, ale coś się pozmieniało, bo przegapiłem ścieżkę. Dojechałem do Chełma i wróciłem najkrótszą drogą. Brakowało dodatkowej warstwy spodni i lepszych butów lub kilku warstw skarpet.
Kategoria kraje / Polska, Polska / lubelskie, rowery / Trek

Prószyło w Chełmie

  28.17  01:28
Jestem w odwiedzinach. Wyszedłem wieczorem na krótką przejażdżkę. Budowa obwodnicy nadal utrudnia życie, ale bez niej miasto zostanie rozjechane przez tiry. Miało sypać śniegiem cały dzień, a ostatecznie zaczęło prószyć, gdy dotarłem do centrum. Chwilę się pokręciłem i pojechałem drogą okrężną do domu. Śnieg momentami się nasilał, czasem padał deszcz ze śniegiem. Wokół mijałem białą pierzynkę.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / lubelskie, rowery / Trek

Kwiecień 2025 (Trek)

  21.52 
Krótkie przejazdy.
Kategoria kraje / Polska, rowery / Trek

Chełm III

  36.45  01:57
Wyszedłem po południu, gdy pojawiły się chmury. Trochę wiało, więc odczuwalnie było dużo chłodniej. Przejechałem się po Chełmskim Parku Krajobrazowym, zahaczyłem o Bagno Serebryskie, które było na tyle suche, że dało się przejechać przez nie. Na koniec jeszcze szybka wizyta w Chełmie, gdzie kolejki do lodziarni ciągnęły się na długie metry.
Kategoria Chełmski Park Krajobrazowy, kraje / Polska, Polska / lubelskie, rowery / Trek, terenowe

Suche „Spławy” i „Dąb Dominik”

  93.51  04:24
Na niebie brakowało chmur, ale kilka pojawiło się, gdy w końcu ruszyłem w kierunku Poleskiego Parku Narodowego. Dojechałem do ścieżki „Spławy”. Cieszyłem się brakiem ludzi, ale okazało się, że zrobili sobie parking na kilkanaście aut tuż pod wejściem na kładki. Potem tylko musiałem się przeciskać z idącymi pod prąd. Tak jak wczoraj, było dużo ignorantów, którym jadaczka się nie zamykała. Na szczęście udało mi się dostrzec kilku mieszkańców tych bagien. Niestety ta wiosna jest bardzo sucha. Wody było mniej niż latem.
Na dzisiaj zaplanowałem tylko jeden szlak, ale spaliłem się na słońcu i stwierdziłem, że jutro nie będzie mi się chciało robić podobnej trasy. Ruszyłem do ścieżki „Dąb Dominik”. Rok temu trafiłem tam na przylaszczki. Najwidoczniej już wszystkie przekwitły, bo tym razem nie miałem szczęścia. Przespacerowałem się po szlaku przez wyschnięte bagna i dotarłem do lokalnej chatki z jagodziankami, które były ratunkiem w niedzielę. Dowiedziałem się, że ludzie widzieli na szlaku żmije i żółwie. Słońce chyliło się ku horyzontowi, więc pewnie wszystkie zmiennocieplne stworzenia się pochowały i dlatego ich nie dostrzegłem. Może innym razem. Wróciłem zanim się ściemniło.
Kategoria kraje / Polska, Poleski Park Narodowy, Polska / lubelskie, rowery / Trek

Zaśmiecone „Czahary”

  69.85  03:32
Po nocnym deszczu zostało mnóstwo chmur, a temperatura zrobiła się nieco niższa. Ruszyłem tradycyjnie do Poleskiego Parku Narodowego. Na ścieżce „Czahary” było dużo głośnych ignorantów, a liczba śmieci przewyższała liczbę spotkanych stworzeń. Poziom wody był znacznie niższy niż zwykle, więc susza daje się we znaki.
Zachmurzenie zaczęło dominować na niebie, do tego pojawił się wiatr. Wróciłem, zahaczając o Chełmski Park Krajobrazowy, którego znikające lasy są wyściełane dywanami zawilców.
Kategoria Chełmski Park Krajobrazowy, kraje / Polska, Poleski Park Narodowy, Polska / lubelskie, rowery / Trek, terenowe

Gdzie są przylaszczki?

  34.74  01:39
Zabrałem aparat i ruszyłem na Janów, by rzucić okiem na okolicę, której nie udało mi się zobaczyć wczoraj. Myślałem, że uda mi się znaleźć przylaszczki, ale albo przekwitły, albo pamięć mnie zawiodła. Widziałem jedynie dywany barwinku i zawilców. Dzisiaj miałem mniej czasu, a przez budowę obwodnicy musiałem wrócić brzydkimi drogami.
Kategoria kraje / Polska, Polska / lubelskie, rowery / Trek

Wiosenne dywany

  45.66  02:09
Pojechałem w rodzinne strony. Zaskoczyło mnie to, że wiosna tutaj mija tak samo szybko, jak w Poznaniu. Mało kwiatów zostało na drzewach. Wyszedłem na krótką przejażdżkę. Budowa obwodnicy posuwa się w niezauważalnym tempie, bo nadal te same drogi są nieprzejezdne. Dostałem się do Chełmskiego Parku Narodowego, który wyścielony jest dywanami zawilców i barwinku. Odwiedziłem Chełm, a na drogę powrotną wybrałem dłuższy dystans. Chciałem przejechać przez Zawadówkę, aby zobaczyć dywany przylaszczek, ale było zdecydowanie za późno. Pojechałem inną drogą, aby nie wpaść na kolejną drogę zamkniętą z powodu budowy.
Kategoria Chełmski Park Krajobrazowy, kraje / Polska, Polska / lubelskie, rowery / Trek

Grudzień 2024 (Trek)

  24.67 
Krótkie przejazdy.
Kategoria kraje / Polska, rowery / Trek

Kategorie

Archiwum

Moje rowery