Trwa ładowanie…
Trwa ładowanie…

Widzisz podstawowy wygląd strony. Wystąpił problem z serwerem plików. Napisz do mnie, gdyby problem występował zbyt długo.

Andrzej na rowerze

Wpisy archiwalne w miesiącu

Marzec, 2026

Dystans całkowity:290.06 km (w terenie 51.06 km; 17.60%)
Czas w ruchu:14:04
Średnia prędkość:20.62 km/h
Maksymalna prędkość:41.00 km/h
Suma podjazdów:1209 m
Liczba aktywności:8
Średnio na aktywność:36.26 km i 1h 45m
Więcej statystyk

Przedwiosenny WPN

  63.71  02:59
Dzisiaj wybrałem się do Wielkopolskiego Parku Narodowego. Błota było dużo mniej niż w zachodnim klinie zieleni. Piach też był bardziej zwarty niż zwykle. Pokonałem szlak wzdłuż Warty. Spotkałem bardzo mało ludzi, jak na tak ciepłą niedzielę. Potem dostałem się do Stęszewa, aby odwiedzić zachodnią część parku. Tam drogi były tragiczne – dziury, sypki piach, błoto. Za to sporo ptaków przesiadywało na polach i akwenach. Nie zauważyłem jednak żadnych kwiatów. To była intensywna przejażdżka.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Kross, terenowe, Wielkopolski Park Narodowy

Przedwiosenny wysyp ludzi

  43.00  02:08
Pojechałem z aparatem na miasto. Nie wiem, co mnie podkusiło, żeby dostać się do centrum, ale ludzi było za dużo. Odwiedziłem Cytadelę i Sołacz. Postanowiłem przejechać się przez zachodni klin zieleni. Tam też było tłoczno, ale przynajmniej na chwilę uciekłem od smrodu spalin. Zahaczyłem jeszcze o Jezioro Kierskie i wróciłem do domu.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Kross, terenowe

Przedwiosenna I

  23.91  01:09
Wyskoczyłem z aparatem, żeby zobaczyć przedwiosenne akcenty. Kwiaty rosną i cieszą oko.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Po Poznaniu, część 105

  28.45  01:21
Wyszedłem późno i pojechałem na Franowo zwrócić torbę podsiodłową, bo mocowanie nie pasowało. Droga przez mękę, żeby samemu coś złożyć. Potem klasycznie odwiedziłem centrum i wróciłem do domu. Było dzisiaj wyjątkowo zimno w porównaniu do ostatnich dni.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Za kwiatami

  22.48  01:07
Dzisiaj wiało i było chłodno. Pojechałem szukać kwiatów, skoro tak licznie zaczynają być fotografowane. Pierwszym miejscem, o którym pomyślałem była Cytadela. W ogrodzie pod Młodzieżowym Domem Kultury były przebiśniegi, a krokusy nieśmiało wyglądały spod liści. Odwiedziłem też Sołacz, gdzie krokusy już się prawie rozwinęły. Dzisiaj bez wizyty w centrum, bo chłód za mocno mi dokuczał.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Kross

Do tysiąca

  22.01  01:10
Wyszedłem na chwilę, bo akurat zostało mi parę kroków do pierwszego tysiąca w sezonie. Trasa do centrum i z powrotem. W końcu zaczęli usuwać z dróg ten niebezpieczny piach.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Po Poznaniu, część 104

  25.31  01:12
Wyszedłem przed zachodem, żeby załatwić parę spraw. Wiatr był dzisiaj mniej dokuczający. Pojechałem na Franowo i tradycyjnie zaczepiłem o centrum.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Lasy pod Kórnikiem

  61.19  02:58
Dzisiaj było chłodniej, wiatr nadal smagał. Ruszyłem do Kórnika z planem przejechania drogi z Borówca do Skrzynek, która przez lata straszyła betonowymi płytami. Zrobiło się tam wąsko, wzmógł się ruch, ale przynajmniej zęby zostawały całe. Odwiedziłem Kórnik, objechałem jezioro. Nawet znalazłem kleszcza na spodniach. Dobrze jest jeździć w jasnym. W tym roku będzie pogrom, bo według badań mroźna zima zabija więcej naturalnych wrogów kleszczy niż same kleszcze.
Przejechałem kawałek drogi dla rowerów zasypanej piachem, a potem wjechałem na leśne ścieżki. Pomyliłem skręt, ale i tak wyszło dobrze. Większość dróg była w dobrym stanie. 11 lat temu było tam dużo piachu. Mocno się pozmieniało od tamtego czasu. Dalej już bez niespodzianek. Poczułem różnicę temperatur po wejściu do domu.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Kross, terenowe

Kategorie

Archiwum

Moje rowery