Dzisiaj zaskoczeniem było pełne zachmurzenie, bo myślałem, że będę się smażył. W ciągu dnia słońce kilkukrotnie próbowało przebić się przez chmury, ale nie na długo. Kontynuowałem jazdę na południe. Nadal po drogach gminnych i leśnych. Miałem trudności ze znalezieniem noclegu, więc za cel ponownie wypadł
Kock.
