Trwa ładowanie…
Trwa ładowanie…

Widzisz podstawowy wygląd strony. Wystąpił problem z serwerem plików. Napisz do mnie, gdyby problem występował zbyt długo.

Andrzej na rowerze

Wpisy archiwalne w miesiącu

Grudzień, 2024

Dystans całkowity:511.56 km (w terenie 29.05 km; 5.68%)
Czas w ruchu:21:38
Średnia prędkość:19.95 km/h
Maksymalna prędkość:39.23 km/h
Suma podjazdów:1869 m
Liczba aktywności:14
Średnio na aktywność:36.54 km i 1h 48m
Więcej statystyk

Grudzień 2024 (Fuji)

  55.32 
Krótkie przejazdy.
Kategoria kraje / Polska, rowery / Fuji

Grudzień 2024 (Trek)

  24.67 
Krótkie przejazdy.
Kategoria kraje / Polska, rowery / Trek

Kolizyjny koniec sezonu

  37.54  01:58
Wczoraj wróciłem do Poznania, ale było zbyt wietrznie i zrezygnowałem z roweru. Dzisiaj z kolei ubrałem się zbyt ciepło. Pojechałem na chwilę pokręcić się po mieście. Na przejeździe rowerowym, na jedynej drodze dojazdowej do Wilczego Młyna miałem kolizję. Kierowca nie zauważył mnie, ja nie zauważyłem kierowcy. Winna jest bezmyślna organizacja ruchu, bo widok na drogę blokuje ekran drogowy. Na szczęście tylko otarłem się o lusterko. Widziałem, że kierowca nie chciał problemów, ja też nie miałem ochoty marnować czasu na nieudolną policję, więc rozjechaliśmy się w swoje strony. Standardowo wrzucam te same zdjęcia, co zawsze, tylko zrobione po raz setny.
To jest już koniec, sezon się skończył. Jutro rozpoczynam kolejny. Pora podsumować, co się wydarzyło w 2024. Przejechałem „zaledwie” 12,6 tys. km (marzy mi się robić 15–20 tys. rocznie). Może przyszły rok będzie lepszy. Wyprawą roku była Szkocja. Miałem wiele obaw, co do wizyty w Wielkiej Brytanii, ale były one niesłuszne. Szkoci okazali się jednymi z najbardziej uprzejmych ludzi, jakich poznałem.
Z innych wypraw ruszyłem na Mazury i przejechałem Mazurską Pętlę Rowerową, co miałem w planach już na poprzedni sezon. Odwiedziłem Karkonosze, choć bardziej dla wizyty w górach, aby połazić po nich z plecakiem, co mnie wciągnęło już rok temu. Na koniec pojawia się coroczna wyprawa jesienna, która okazała się wyprawą pojesienną. Wyruszyłem zbyt późno i nie zobaczyłem widoków takich, jak oczekiwałem. Z mikrowypraw odbyłem tylko jedną – do Parku Narodowego „Ujście Warty”. Tak poza tym warto wspomnieć o wizycie w Łodzi, wiośnie w Poznaniu, jednej z wielu wizyt na Polesiu, wrzosowiskach w Puszczy Noteckiej, złotym Poznaniu i złotym Polesiu, a także jeździe wzdłuż Średzkiej Kolei Powiatowej.
Z planów na bieżący rok zrealizowałem tylko jeden, więc pewnie spadną one na kolejny sezon. Tak poza tym mam jeszcze kilka krajów, które chcę odwiedzić. Dwa, w których jeszcze nie byłem i kilka, które już odwiedziłem. Na razie nie wiem, dokąd mnie koła poniosą.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Chełm II

  28.42  01:25
Nadal było mokro, a błoto wyjątkowo mocno lepiło się do butów, więc zrezygnowałem z jakiegokolwiek terenu. Łańcuch po wczorajszej kąpieli w solance zaczął przeskakiwać. Na wiosnę czeka mnie wymiana, ale na razie tylko łańcucha. Jedynie moja ulubiona zębatka jest zużyta. Przejechałem się ponownie na dworzec w Chełmie, bo zauważyłem, że stoi tam lokomotywa.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / lubelskie, rowery / Trek

Chełm I

  31.06  01:39
Nie mam pomysłu na tytuł, więc zrobię po prostu serię. Ulice były mokre, a temperatura zaskakująco ujemna, ale nie było ślisko. Przejechałem się po Chełmie. Sól, która wczoraj chrupała pod kołami dzisiaj zmieniła się w solankę. Mój biedny łańcuch.
Kategoria kraje / Polska, Polska / lubelskie, rowery / Trek

Świąteczny Chełm

  24.44  01:15
Był dżdżysty i śliski dzień. Wyszedłem wieczorem, żeby ustrzelić trochę świątecznych dekoracji. Części nie było w porównaniu z zeszłym rokiem, część przybyła. Władzie miasta, wiedząc o gigantycznych problemach finansowych, zdecydowały się wspomóc propagandową telewizję i sylwester odbędzie się w tym mieście. Pora stąd uciekać.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / lubelskie, rowery / Trek

Ujemny objazd

  26.02  01:16
Pomimo słonecznej aury nie było litości ze strony temperatury. Pojechałem na krótki objazd okolicy, próbując przecisnąć się przez budowę obwodnicy Chełma. Pod koniec mróz już zaczynał szczypać.
Kategoria kraje / Polska, Polska / lubelskie, rowery / Trek

Bure „Czahary”

  66.92  03:14
Zaraz święta, więc odwiedziłem rodzinne strony i oczywiście musiałem ruszyć do Poleskiego Parku Narodowego. Było buro, ale wyjrzało słońce. Niestety tylko na chwilę. Wiatr był boczny, ale nie przeszkadzał zbyt mocno. Dotarłem do ścieżki „Czahary”, która zaskoczyła mnie swoją ekskluzywnością. Na całym szlaku nie spotkałem ani jednego pieszego, a pierwsze auto od zejścia ze ścieżki minąłem dopiero kilkanaście kilometrów później. W trakcie powrotu znów wyjrzało słońce i towarzyszyło mi niemal do końca wycieczki.
Kategoria kraje / Polska, Poleski Park Narodowy, Polska / lubelskie, rowery / Trek, terenowe, Chełmski Park Krajobrazowy

Nocna VI

  25.90  01:22
Zrobiło się bardzo ciepło, jak na grudzień. Czułem dyskomfort w zimowych ubraniach. Coś tam wiało. Przejechałem się po mieście w poszukiwaniu świątecznych światełek, ale trafiłem na stałe, coroczne punkty.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Wzdłuż Pestki

  26.23  01:17
Padało zanim wyszedłem i chwilę pokropiło, gdy ruszałem. W połączeniu z wczorajszą solą zrobiła się niesmaczna zupa. Nie chciałem więc długo jeździć, odwiedziłem tylko centrum. Zauważyłem, że usunęli barierki z nowej drogi wzdłuż Pestki. Droga wiedzie donikąd, nawet żadnego znaku nie postawili. To pierwszy etap, ale podejrzewam, że popchną trasę przez skrzyżowania, a nie przez przystanki tramwajowe.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Kategorie

Archiwum

Moje rowery