Trwa ładowanie…
Trwa ładowanie…

Widzisz podstawowy wygląd strony. Wystąpił problem z serwerem plików. Napisz do mnie, gdyby problem występował zbyt długo.

Andrzej na rowerze

Wpisy archiwalne w kategorii

rowery / Fuji

Dystans całkowity:40268.48 km (w terenie 3423.11 km; 8.50%)
Czas w ruchu:2109:19
Średnia prędkość:16.92 km/h
Maksymalna prędkość:71.80 km/h
Suma podjazdów:241631 m
Liczba aktywności:628
Średnio na aktywność:64.12 km i 3h 38m
Więcej statystyk

Szlak wokół Tatr

  81.59  04:50
Dzień zaczął się słonecznie, choć trudno mi było znaleźć odpowiedni komfort termalny. Słońce chowało się kilka razy za chmury, były rozgrzewające podjazdy i chłodne zjazdy. Ujrzałem Tatry i dotarłem do Nowego Targu.
Szlak wokół Tatr wpadł mi w oko już podczas wyprawy po Velo Dunajec. Postanowiłem połączyć go z jesienną wyprawą i tak oto znalazłem się na oficjalnym szlaku (są 3 warianty do wyboru). Od Nowego Targu do Trzciany (słow. Trstená) biegł po nasypie dawnej linii kolejowej. Całą tę drogę miałem pod wiatr, z czego połowę pod górę. Mogłem tylko zazdrościć rowerzystom poruszającym się w drugą stronę. Słońce z początku oświetlało krajobrazy i rozgrzewało mnie, ale potem zrobiło się jeszcze bardziej pochmurno. Tuż przy granicy nawet zaczęło odrobinę kropić.
Zaskoczyła mnie wygoda jazdy po stronie słowackiej. Raz, że na asfalcie nie telepało, a dwa – droga biegła łagodnie w porównaniu do podjazdów z mojej poprzedniej wycieczki wokół Tatr (to oczywiście zasługa dawnej linii kolejowej).
Złapał mnie zmierzch. Temperatura spadła do 8 °C (zamiast prognozowanych 5). Dojechałem do kwatery prywatnej. Janka, właścicielka, poczęstowała mnie rozgrzewającą herbatą.
Kategoria góry i dużo podjazdów, kraje / Polska, po dawnej linii kolejowej, po zmroku i nocne, Polska / małopolskie, rowery / Fuji, wyprawy / Wokół Tatr 2023, z sakwami, za granicą, kraje / Słowacja

Mokra Sucha Beskidzka

  33.82  02:08
Prognoza pogody na dziś nie była optymistyczna. Pierwotnie planowałem dostać się do Nowego Targu, ale okazało się, że linia kolejowa do Zakopanego jest w remoncie. Pociągi kursują do Suchej Beskidzkiej, a dalej są tylko zacofane autobusy. Musiałem okroić plan, a ze względu na prognozę zaplanowałem bardzo krótki dystans.
Lało, gdy znalazłem się na stacji. Zorientowałem się, że już to miasto odwiedziłem. Biegnie przez nie ta sama, beznadziejna droga dla kaskaderów. Uciekłem przed krajówką na boczne drogi. Ruch był niewiele mniejszy. Kolejny odcinek omijający krajówkę zaskoczył mnie podjazdem wyższym niż planowałem. Za to widoki, choć deszczowe, były bardzo jesienne. Niestety na zjeździe przemarzłem i woda dostała się do butów, więc przestało być miło.
Kolejny objazd krajówki już zweryfikowałem pod kątem profilu wysokości i choć ponownie wydłużał dystans wycieczki, omijał niepotrzebny podjazd. Dojechałem do galerii handlowej udostępniającej pokoje gościnne. Przynajmniej weekend zapowiada się mniej mokry.
Kategoria kraje / Polska, Polska / małopolskie, rowery / Fuji, wyprawy / Wokół Tatr 2023, z sakwami, dojazd pociągiem, góry i dużo podjazdów

Klasztor w Tyńcu

  36.58  01:58
Poranek był deszczowy, ale słońce zaskoczyło, gdy wychodziłem na rower. Ruszyłem do klasztoru w Tyńcu, zahaczając po raz trzeci o Zakrzówek. Miałem pod wiatr i pod słońce. W drodze powrotnej nie było ani jednego, ani drugiego.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / małopolskie, rowery / Fuji, wyprawy / Wokół Tatr 2023

Słoneczny Zakrzówek

  23.75  01:35
Lało całą noc, pół dnia była ponura aura, ale gdy wyszedłem, słońce wyjrzało zza chmur. Musiałem wrócić na Zakrzówek, bo znalazłem punkt z widokiem na Wawel, a skoro pojawiło się słońce, to najbardziej jesiennym i kolorowym miejscem w Krakowie był właśnie ten zalew (kojarzy mi się on z kielecką Kadzielnią). Kawałek przejechałem, kawałek przeszedłem. Nadchodziły chmury, więc pospieszyłem do kolejnego celu – kopca Kościuszki.
Słońce niestety przepadło, jesieni za bardzo nie dało się poznać, ale ponieważ na kopcu prace remontowe wrą, to było mnóstwo błota. Szybko się stamtąd przeniosłem na Stare Miasto. Chwilę się pokręciłem, coś zjadłem i wróciłem. Przynajmniej infrastruktura rowerowa pozwoliła ominąć korki.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / małopolskie, rowery / Fuji, wyprawy / Wokół Tatr 2023

Jesienny Zakrzówek

  25.63  01:32
Miałem tylko pół dnia na jazdę. Wyszedłem po południu, mając jeszcze trochę światła do zdjęć, choć dzień był szary niczym w listopadzie. Pojechałem na pobliski Zakrzówek, który z niebezpiecznego zalewu stał się parkiem miejskim pełnym ludzi. Drzewa były bardziej kolorowe niż w centrum, do którego udałem się w dalszej kolejności. Na Plantach jest niebezpiecznie. Skutery elektryczne (to już nie są rowery, jeśli się nie używa mięśni) nie powinny brać udziału w ruchu rowerowym, a tym bardziej w pieszym.
Pojechałem jeszcze zobaczyć estakadę nad olbrzymim węzłem kolejowym, który biegnie przez cztery stacje i trudno się przez ten twór przedostać (jest tylko kilka kładek i tuneli dla pieszych). Wróciłem przed nocą, bo miało lać. Zdążyłem jeszcze wyskoczyć na zakupy przed pierwszymi kroplami.
Mój ślad wycieczki wygląda jak smok pchający wózek golfowy.
Kategoria kraje / Polska, Polska / małopolskie, rowery / Fuji, wyprawy / Wokół Tatr 2023

Nocny Kraków

  22.64  01:22
Zatrzymałem się na kilka dni w Krakowie. Można powiedzieć, że jest to początek mojej corocznej jesiennej wyprawy. Spóźniłem się na pociąg, przez co dotarłem do miasta późno. Liście pokrywały chodniki, więc mam nadzieję, że coś na tych drzewach jeszcze zostało.
Krakowskie drogi dla kaskaderów to porażka. Krawężniki mają tak gigantyczne i dziurawe, że boję się o moje koła. Chyba za mało doceniam poznańskie niewygody.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / małopolskie, rowery / Fuji, wyprawy / Wokół Tatr 2023

Nareszcie jesienny Poznań

  36.96  02:10
Wyszedłem późno, ale akurat wyjrzało słońce. Było cieplej niż się spodziewałem. Ruszyłem w objazd po poznańskich parkach. Kilka drzew było już bez liści, wiele wciąż zieleniało, ale coraz więcej przybiera barwy jesieni.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji, terenowe

Nocna po Poznaniu

  23.61  01:18
Wyszedłem późną nocą, gdy ruch na ulicach był bardziej martwy. Przejechałem się do centrum i z powrotem. Temperatura wahała się od 2 do 4 °C.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Wybory 2023

  35.98  01:49
Było mniej chłodno niż się spodziewałem. Najpierw wypełniłem swój obowiązek i oddałem głos w wyborach (oczywiście odmawiając udziału w szopce zwanej referendum). Potem pojechałem bez celu i wyszła przejażdżka po Poznaniu.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Poznańska przedjesień

  22.57  01:10
Gdzie ta jesień? Wyszedłem wieczorem pokręcić się chwilę po mieście. Było nieco chłodniej niż się spodziewałem. Jutro już będzie potrzebna kurtka.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Kategorie

Archiwum

Moje rowery