Trwa ładowanie…
Trwa ładowanie…

Widzisz podstawowy wygląd strony. Wystąpił problem z serwerem plików. Napisz do mnie, gdyby problem występował zbyt długo.

Andrzej na rowerze

Wpisy archiwalne w kategorii

Polska / wielkopolskie

Dystans całkowity:55684.50 km (w terenie 4839.54 km; 8.69%)
Czas w ruchu:2635:53
Średnia prędkość:21.07 km/h
Maksymalna prędkość:56.53 km/h
Suma podjazdów:234008 m
Maks. tętno maksymalne:165 (84 %)
Maks. tętno średnie:160 (81 %)
Suma kalorii:160092 kcal
Liczba aktywności:1024
Średnio na aktywność:54.38 km i 2h 34m
Więcej statystyk

Rataje

  50.89  03:39
Zabrałem aparat i ruszyłem na spotkanie z Anią, która chciała mnie oprowadzić po Ratajach i nie tylko. Odwiedziliśmy miejsca, obok których do tej pory tylko przejeżdżałem i nie byłem świadom ich istnienia. Przyjemnie jest tak zwiedzać miasto czy dzielnicę z kimś, kto zna je od podszewki. Żaden przewodnik nie opisze tego, co można zobaczyć.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, terenowe, ze znajomymi, rowery / GT

Kiedy wreszcie wyremontują most?

  121.46  05:24
Przed południem było pochmurno, ale tak zwlekałem z wyjściem, że zrobiło się gorąco (nawet 30 °C na termometrze). Zabrałem aparat w nadziei na jakieś ładne ujęcia i ruszyłem do mojej ulubionej trasy przez Puszczę Notecką.
Droga do Szamotuł bez rewelacji. Wzdłuż Jeziora Kierskiego skorzystałem z wygodnej ścieżki. Kolejne wygody były dopiero za Szamotułami. Potem z Obrzycka pojechałem przez Zielonągórę, bo nie chciało mi się przechodzić przez most czekający na lepsze czasy, a przecież droga do Brączewa jest dużo przyjemniejsza. Kiedy wreszcie wyremontują ten most?
Do Obornik było przyjemnie, ze słońcem w plecy. Za drogę do Poznania wybrałem krajówkę, bo nie chciało mi się tłuc po dziurawych asfaltach przez wioski. I tak na krajówce jest bezpieczniej, bo w dużej mierze jest tam pobocze.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, Puszcza Notecka, setki i więcej, po dawnej linii kolejowej, rowery / GT

Przelotna kupa

  29.09  01:26
Było ciut cieplej niż wczoraj. Chciałem chwilę pojeździć po mieście, ale przelatujący ptak pokrzyżował moje plany. Wycelował prosto na moje usta. Całe szczęście zamknięte, ale nie było to komfortowe. Jedyny powód, by jeździć w jednorazowej maseczce. Niestety takich nie używam.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

To ma być mżawka?

  35.04  01:39
Zapowiadali burzę, ale dopiero w nocy, więc chciałem wykorzystać wieczór. Było ciepło, choć parno. Przejechałem się po wschodniej części Poznania, ale zaczęło mżyć, więc skierowałem się do domu. Mżawka nie rozwinęła się, ale nie chciałem ryzykować zmoknięciem, jak wczoraj.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Tego deszczu miało nie być

  20.81  00:59
Było przyjemnie chłodno, tylko trochę wietrznie, więc ciężko się jechało. Ruszyłem kawałek na zachód, żeby potem odwiedzić centrum. Zaczęło kropić, potem lać. Spędziłem chyba z godzinę pod różnymi zadaszeniami. Gdy ustało, zdecydowałem się wrócić do domu. Znów zaczęło padać, ale już się nie zatrzymywałem, bo i tak było dużo kałuż, przez co przemokłem jeszcze bardziej.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Nieswoja szosa

  38.69  01:58
Było gorąco, więc wyszedłem dopiero wieczorem. Nadal ciężko się jechało, ale nie chciałem siedzieć w domu. Półtora tygodnia ciągłej jazdy na gravelu sprawiło, że odzwyczaiłem się od kolarzówki. Inna geometria kierownicy spowodowała, że jechało się strasznie nieswojo.
Pomyślałem, żeby pojechać nad Maltę. Minąłem po drodze sporo „bydła” pędzącego na oślep. Czerwone czy nie, pieszy czy auto – lecą.
Wjechałem w teren. Temperatura spadła zaledwie o parę stopni. Albo na południu było chłodniej, albo do Polski wróciły upały. Źle mi się tu mieszka.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Chmura bezdeszczowa

  32.41  01:24
Od paru dni męczył mnie kapeć w kolarzówce, ale nie chciało mi się go łatać, bo jedno pompowanie wystarczało na kilka godzin jazdy. Dzisiaj się do tego zabrałem i aż musiałem wsadzić dętkę pod wodę, bo tak mała była dziurka. Miałem siedzieć w domu i pakować się, ale w sumie jutro spędzę wieczór w pociągu, więc chciałem się trochę poruszać. Było pochmurno i całkiem przyjemnie. Na niebie pojawiła się ciemna chmura, jednak nic z niej nie spadło.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Jednak jadę w góry

  38.83  01:46
Wyskoczyłem na chwilę. Temperatura była w porządku, bo się zachmurzyło, nawet popadało, ale potem się przejaśniło i słońce zaczęło przypiekać, więc wróciłem do domu. Mój gravel jest przygotowany do tegorocznej wyprawy urodzinowej, więc to jeden z ostatnich wpisów zanim wyruszę. Planowałem ruszyć nad Adriatyk, ale zamieszanie wokół paszportów szczepionkowych zniechęciło mnie i zostaję w Polsce. Wykonam pierwszy z moich planów na bieżący rok.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Po burzy

  21.22  01:07
Trochę popadało. Jak co roku pojawiły się podtopienia. Deszcz ustał, ulice ciut przeschły, więc ruszyłem po okolicy, mijając mnóstwo zalanych wybetonowanych placów. Miałem jechać gdzieś Wartostradą, ale skręciłem na Luboń. Zaczęło trochę kropić, jednak postanowiłem wydłużyć dystans i pojechałem zobaczyć tunel pod torami. Zwykle jeżdżę Kopaniną lub Grunwaldzką, czekając nierzadko na zamkniętym przejeździe, ale może przekonam się do ciut innej drogi. Po drugiej stronie torów spotkałem się z mnóstwem udogodnień dla rowerzystów. Ulice jednokierunkowe ze świeżymi kontrapasami. Zupełnie tego nie rozumiem, bo to tylko drogi osiedlowe, na których jeździ mało aut i teoretycznie ruch powinien być uspokojony. Przecież jest tyle innych dróg, które wymagają remontu, przebudowy lub budowy porządnej infrastruktury rowerowej. Miasto absurdów.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Pachnące rosarium

  41.75  01:58
Miało padać, miała przyjść jakaś burza, ale poza całkowitym zachmurzeniem i spadkiem temperatury o parę stopni, nic takiego nie przyszło. Wyszedłem na krótki rower po Poznaniu. Wypadło na Cytadelę, na której nie byłem parę dni. W końcu rozkwitły róże, więc obskoczyłem chyba wszystkie rabatki. Pięknie pachniały.
Powrót do domu przez Grunwald, ale pomyślałem, żeby dokręcić do czterdziestki, więc ponownie odwiedziłem centrum. Było strasznie parno. Przy takiej wilgotności powietrza lepiej się nie zatrzymywać.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Kategorie

Archiwum

Moje rowery