Trwa ładowanie…
Trwa ładowanie…

Widzisz podstawowy wygląd strony. Wystąpił problem z serwerem plików. Napisz do mnie, gdyby problem występował zbyt długo.

Andrzej na rowerze

Wpisy archiwalne w kategorii

po zmroku i nocne

Dystans całkowity:44669.81 km (w terenie 3165.94 km; 7.09%)
Czas w ruchu:2315:44
Średnia prędkość:19.18 km/h
Maksymalna prędkość:70.40 km/h
Suma podjazdów:300337 m
Maks. tętno maksymalne:150 (76 %)
Maks. tętno średnie:160 (81 %)
Suma kalorii:108246 kcal
Liczba aktywności:586
Średnio na aktywność:76.23 km i 3h 58m
Więcej statystyk

Z babiogórskiej wyrypy

  20.59  01:00
Właśnie wróciłem w zimowego wyjazdu w góry. Mój drugi wypad zimą (pierwszym razem byłem na kilka dni przed początkiem moich rowerowych przygód). Z grupką znajomych przeszliśmy masyw Babiej Góry, obok której kiedyś przemokłem. Dzisiaj, mimo bolących łydek, wybrałem się na powolną przejażdżkę po Poznaniu. Było chłodno i obawiałem się smogu, ale zaczęło wiać. Dość przeszywająco, więc palce szybko zaczęły marznąć. Przejechałem się tylko chwilę i wróciłem. Dorzucam też kilka zdjęć ze wspomnianej wyrypy.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Zamek Goraj

  125.49  05:44
Wziąłem dzień wolnego. Pierwotnie planowałem 4-dniową wyprawę, ale prognoza deszczu mnie zniechęciła. Wiało z południa, więc ruszyłem na północ. Temperatura była nadal wysoka. Słońce przyświecało tylko do południa.
Ruch był strasznie duży. Na szczęście nie musiałem się długo męczyć. W Szamotułach wręcz przeciwnie. Oddali do ruchu drogę dla kaskaderów, która prowadzi donikąd, nie ma wjazdów i nie łączy się z żadną istniejącą infrastrukturą. Przez Puszczę Notecką chciałem przejechać po drogach leśnych. Niestety leśnicy tak je zniszczyli, że miałem ograniczony wybór.
W Goraju dotarłem do celu – zamku, w którym obecnie mieści się Zespół Szkół Leśnych. Tablica przed nim głosi: „Na skraju Puszczy Noteckiej, w najpiękniejszym zakątku Szwajcarii Czarnkowskiej, znajduje się zamek Goraj, wybudowany w latach 1909–1912 przez hrabiego Wilhelma Bolko Emanuela von Hochberga. Pierwowzorem dla tej neorenesansowej budowli był Varenholz – zamek w Westfalii”. Pokręciłem się tam tylko chwilę i pojechałem do Czarnkowa.
Dalsza droga nie była przyjemna. Stare, nierówne asfalty nie dawały się polubić. W Ujściu złapał mnie zmrok. Potem wjechałem na drogę dla rowerów bezmyślnie lawirującą wokół drogi. W Pile też trafiłem na kilka absurdów biegnących donikąd. Na szczęście to był koniec, bo wsiadłem w pociąg i wróciłem do domu.
Kategoria dojazd pociągiem, kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, Puszcza Notecka, rowery / Fuji, setki i więcej, terenowe

Nocna VIII

  30.95  01:31
Myślałem, że nie padało, ale zastałem mokre ulice po wyjściu. Przynajmniej niebo było bezchmurne. Pojechałem naokoło do centrum i z powrotem. Zrobiło się zbyt ciepło, jak na zimę.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Pod Poznaniem, część 52

  45.76  02:14
Pomyślałem, żeby pokręcić się pod Poznaniem, ale poczułem wiatr nieprzyjemnie przeszywający chłodem. Mimo to przejechałem się przez kilka wiosek. Potem jeszcze odwiedziłem centrum. Liczba blachosmrodów zostawiających drażniące układ oddechowy toksyny była porażająca. Wciąż się zastanawiam na co mi to.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Nocna VII

  24.49  01:17
Minął kolejny śnieżny i deszczowy weekend. Drogi poczerniały, więc przejechałem się do centrum i z powrotem. Było dość zimno.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Dzisiaj bez deszczu

  20.05  00:59
Była bezchmurna i gwieździsta noc. Nadal wiało, dzięki czemu dało się oddychać. Ulice były suche, ale temperatura niska. Odczuwalnie sporo na minusie. Przejechałem się do centrum i z powrotem. Dzisiaj nie zmokłem, ale było zimno.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Deszczowe centrum

  18.20  00:54
Noga już nie dokucza, deszcz i odwilż usunęły lód, więc przejechałem się po mieście. Drogi posypane piachem z solą zostały brudne i będzie tak pewnie przez kilka najbliższych miesięcy, a w centrum to nie żałowali materiału.
Tylko zajechałem na Rynek i zaczęło kropić, a potem padać z drobnymi przerwami. Przez chwilę nawet zacinał śnieg z deszczem. Trochę przemokłem.

Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Śliski Poznań

  6.41  00:27
Widziałem słońce za oknem. Po zmroku spadł śnieg. Gdy wyszedłem, było strasznie. Lokalne drogi, po których przejechały auta, były pokryte lodem. Główne drogi posypali solą, więc zrobiło się błoto. Miałem jechać do centrum, ale zrobiłem jedynie kółko przez Szachty.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Grad, śnieg i deszcz

  24.10  01:17
Dzisiaj tylko do centrum, ale powrót nieco inną drogą. Na Dębinie zaczęło sypać drobnym gradem, który później zamienił się w przyjemniejszy śnieg, a na końcu w deszcz.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Sezon czternasty

  44.17  02:13
Trochę wiało, ale dzięki temu dało się oddychać. Ruszyłem na Kiekrz, przez zachodni klin zieleni dojechałem do centrum i w sumie tyle.
Planów na ten rok nie będę robił, bo nie udało mi się spełnić tych, które sobie narzuciłem rok temu. Znów stawiam na spontaniczność. Na pewno chcę celować w duży dystans roczny. Docelowo 20 tys. km, ale równie mocno zadowolony będę z 15, jak w 2021.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Kategorie

Archiwum

Moje rowery