Trwa ładowanie…
Trwa ładowanie…

Widzisz podstawowy wygląd strony. Wystąpił problem z serwerem plików. Napisz do mnie, gdyby problem występował zbyt długo.

Andrzej na rowerze

Wpisy archiwalne w kategorii

po zmroku i nocne

Dystans całkowity:44669.81 km (w terenie 3165.94 km; 7.09%)
Czas w ruchu:2315:44
Średnia prędkość:19.18 km/h
Maksymalna prędkość:70.40 km/h
Suma podjazdów:300337 m
Maks. tętno maksymalne:150 (76 %)
Maks. tętno średnie:160 (81 %)
Suma kalorii:108246 kcal
Liczba aktywności:586
Średnio na aktywność:76.23 km i 3h 58m
Więcej statystyk

Pod Poznaniem, część 53

  59.81  02:24
Kolejny dzień rosnącej temperatury. Pojechałem na zachód, chociaż słońce trochę przeszkadzało. Pomyślałem, by dotrzeć do Tarnowa. Powrót drogami wzdłuż krajówki. Po zachodzie zrobiło się chłodno, więc dobrze, że jeszcze nie wróciłem do wiosennych ubrań.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Po Poznaniu, część 83

  30.50  01:28
Było zimno. Wyszedłem tylko załatwić kilka spraw. Po zmroku temperatura spadła do -2 °C.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Powiew smogu

  43.91  01:46
Rano było tak złe powietrze, że zastanawiałem się, czy wyjdę na rower. Na szczęście po południu wskaźniki wyglądały lepiej. Pojechałem wzdłuż Warty. Niestety nie zdążyłem złapać zachodu, ale dzisiaj też był zwyczajny. W drodze powrotnej wpadłem na brzydkie drogi. W Poznaniu rozważałem zahaczyć o centrum, ale zrezygnowałem. Za dużo gruzów jeździ po tych drogach. Nie da się oddychać od ich spalin, zwłaszcza że nie było wiatru.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Mniej wiosenny powiew

  49.50  01:56
Nadal ciepło. Wyszedłem nieco później, ale zachód dzisiaj nie imponował, jak przez ostatnich kilka dni. Do tego brakowało wiatru, więc było dużo dymu, a wskaźniki zanieczyszczenia powietrza przerażały.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Bardziej wiosenny powiew

  54.66  02:19
Dzisiaj zrobiło się tak ciepło, że założyłem lżejsze ubrania, chociaż widziałem ludzi jeżdżących już w krótkim rękawku. Za dzisiejszy cel obrałem Mielno. Poznańskie śmieszki są zasypane piachem, a widziałem zamiatarkę pracującą bez sensu na już oczyszczonej Wartostradzie. W Kicinie rozbudowują ten absurdalny, 10-metrowy odcinek drogi dla pieszych i rowerów. Oczywiście będzie tam kostka. Reszta bez zauważalnych zmian. W drodze powrotnej odwiedziłem jeszcze poznański Stary Rynek.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Kolejny wiosenny powiew

  54.75  02:14
Było cieplej, więc wyszedłem wcześniej. Pojechałem na wschód. Przyjemnie się jechało z wiatrem, ale wiało dzisiaj brzydko, więc powrót zaplanowałem przez Swarzędz. W Jasinie mnie strasznie wytelepało na drogach zniszczonych przez tiry. Po zachodzie słońca zrobiło się zbyt chłodno w porównaniu do dnia.
Kategoria rowery / GT, Polska / wielkopolskie, po zmroku i nocne, kraje / Polska

Tłusty Poznań

  19.92  00:56
Rozważałem między łyżwami i rowerem, bo miało padać, ale spojrzałem na radar opadów i nie wyglądało to źle. Wyszedłem na godzinkę, przejechałem się do centrum w poszukiwaniu pączków, ale kolejki przed pączkarniami były tak absurdalne, że zrezygnowałem z pomysłu. I tak na ostatnich kilometrach złapał mnie deszcz.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Po Poznaniu, część 81

  29.41  01:34
Śnieg i mróz zadomowiły się na dłużej, więc pojechałem poszukać stuptutów. Słońce jest coraz dłużej na niebie, więc odwiedziłem centrum za dnia. Wyglądało tak dziwnie po kilku miesiącach nocnych wizyt.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Białentynki

  28.21  01:43
To nie tak miało być. Napadało tego białego paskudztwa. Wybrane drogi odśnieżyli, posypali solą i piachem. Mimo to pojechałem do centrum. Na Łazarzu mnie ściągnęło, ale bez wywrotki. Przejechałem się na Cytadelę. Na Sołaczu pomyślałem, by objechać Rusałkę. Jeszcze coś mnie wciągnęło do Lasku Marcelińskiego i wróciłem. Rower cały w śniegu i błocie.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji, terenowe

Nocna IX

  41.72  01:55
Powrót do szarej rzeczywistości. No, prawie, bo na jutro zapowiadają to białe gówno (cytując klasyk). Zrobiło się cieplej. Wybrałem się do pustego Kiekrza. Towarzyszyły mi tylko sarny i sowa. Tak dawno nie słyszałem sowy. Przez zachodni klin zieleni odwiedziłem centrum i tyle.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Kategorie

Archiwum

Moje rowery