Trwa ładowanie…
Trwa ładowanie…

Widzisz podstawowy wygląd strony. Wystąpił problem z serwerem plików. Napisz do mnie, gdyby problem występował zbyt długo.

Andrzej na rowerze

Wieczorne wiśnie

  23.02  01:04
Słońce dzisiaj przeraźliwie świeciło nad horyzontem. Odwiedziłem centrum w poszukiwaniu kwiatów. Drzewa są coraz liczniej ukwiecone.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Wiosenna III

  16.44  00:46
Wyszedłem na chwilę z aparatem. Pojechałem nacieszyć się kwitnącymi wiśniami. Zauważyłem też rozkwitające śliwy.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Wiśnie pod zamkiem 2

  26.54  01:19
W nocy i nad ranem trochę padało, więc odczekałem, aż ulice przeschły. I tak zaczęło kropić, gdy wyszedłem. Przejechałem się pod zamek, żeby sfotografować wiśnie (zbiegiem okoliczności zrobiłem to również dokładnie rok temu). Potem jeszcze pokręciłem się w poszukiwaniu nowych kolorów i wróciłem przez Marcelin do domu.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Solidna wiosna

  51.83  02:26
Rano było chłodno, więc wyszedłem, gdy temperatura podskoczyła. Wybrałem się z aparatem na polowanie na wiosnę. Niektóre zakątki Poznania wyglądają solidnie wiosennie.
Rozważałem przejażdżkę na wschód, ale prognoza pogody groziła. Pod domem zauważyłem, jak niewiele mi zostało do okrąglejszej liczby, więc ruszyłem na Szachty. Po drodze spotkałem Sylwię, więc się chwilę przejechaliśmy i rozpadało się niedługo po moim powrocie do domu.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Kross, ze znajomymi

Z serwisu

  20.35  00:59
Pojechałem odebrać rower. W drodze powrotnej zahaczyłem o centrum i drzewa wiśniowe na Marcelinie. Wiosna się rozkręca.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Kross

Na serwis

  25.15  01:06
Na dzisiaj miałem zaplanowany obowiązkowy serwis gwarancyjny. Chciałem też dokręcić do tysiąca kilometrów na tym rowerze, więc pojechałem dłuższą drogą i wyszło nieco więcej. Zahaczyłem również o Stary Rynek, żeby zrobić choć jedno zdjęcie.

Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Kross

Wiosenna II

  37.09  01:46
Przejechałem się po mieście w poszukiwaniu kwiatów. Krokusy rosną coraz liczniej, głównie w miejscach z zeszłego roku.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Kross

Po Poznaniu, część 107

  46.76  02:08
Wyskoczyłem na chwilę, żeby przejechać się ze znajomymi, ale minęliśmy się, więc wyszła jazda tu i tam. Ostatecznie przejechałem się z Sylwią. Potem jeszcze skoczyłem na szybkie miasto, żeby zrobić jakieś zdjęcia. Wiatr dzisiaj odbierał energię.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Kross, ze znajomymi

Wiosenna I

  28.53  01:20
Wyszedłem z aparatem i odwiedziłem Sołacz oraz Cytadelę w poszukiwaniu wiosny. Zahaczyłem również o Stare Miasto.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Kross

Przez Koszalin

  77.63  04:01
Niebo było kompletnie zachmurzone. Temperatura odczuwalna bardzo niska, chociaż na termometrze było więcej niż wczoraj. Planowałem dzisiaj dostać się do Szczecinka, aby jutro znaleźć się w Pile, ale prognoza deszczu mnie odwiodła od tego planu. Dodatkowo przed Obornikami wprowadzili zastępczą komunikację autobusową.
Jazda wzdłuż ekspresówki to nie był najlepszy pomysł. To wielki plac budowy. Dużo ograniczeń i pyłu. Do tego nieustanny szum pędzących aut. Bezmyślnie zrobione drogi dla rowerów – szczególnie barierki blokujące zjazd na skrzyżowaniach. Nie miałem jednak lepszego wyjścia.
Koszalin odstrasza. Przerobili chodniki na drogi dla rowerów, więc niektóre krawężniki były wysokości pięści, nie wspominając o jakości nawierzchni. Wydostałem się stamtąd po równie okropnym szlaku 15A, który był łącznikiem Starego Kolejowego Szlaku. Białogard gonił Koszalin pod kątem absurdów antyrowerowych. Najdziwniejsze były przerwy w ciągłości dróg na przystankach autobusowych. Rowerzysta musi teleportować się na jezdnię, aby kontynuować jazdę.
Dotarłem do dworca na godzinę przed pociągiem. To koniec tej krótkiej wyprawy. Przejechałem 400 km, odwiedziłem kilka nowych gmin, pogoda była kapryśna. Rower spisał się dobrze, ale chiński bagażnik mocno się zużył. Coraz trudniej przychodzi znalezienie towarów dobrej jakości.

Kategoria dojazd pociągiem, kraje / Polska, Polska / zachodniopomorskie, rowery / Kross, wyprawy / Przedwiosenna 2026, z sakwami

Kategorie

Archiwum

Moje rowery