Wpisy archiwalne w kategorii

rowery / Fuji

Dystans całkowity:40268.48 km (w terenie 3423.11 km; 8.50%)
Czas w ruchu:2109:19
Średnia prędkość:16.92 km/h
Maksymalna prędkość:71.80 km/h
Suma podjazdów:241631 m
Liczba aktywności:628
Średnio na aktywność:64.12 km i 3h 38m
Więcej statystyk

Po Poznaniu, część 62

Niedziela, 14 stycznia 2024 · Komentarze(5)
Wróciłem do Poznania, bo brakowało mi jazdy na łyżwach. Coraz mniej podoba mi się podróżowanie pociągami. Jechałem jakimś nowym, aż poczułem chorobę lokomocyjną.
Gdy trzymał mróz, jeździło się super, ale to się skończyło. Gołoledź w tym roku była mniej dokuczliwa. Za to deszcz, który potworzył kałuże z solą i piachem, przestał zachęcać do kręcenia. Łańcuch tylko trzeszczał.
Miałem trochę czasu do zabicia, więc pokręciłem się po mieście i pojechałem na Chwiałkę. Tam stanąłem w długiej kolejce do kas, ale po kilku minutach zrezygnowałem. Kolejka się podwoiła, a ja pojechałem na Ligawę. Tam bilet kupiłem bez stania, ale mogłoby się wydawać, że na lodzie było tyle samo ludzi, co na pierwszym lodowisku, które jest znacznie większe.

Kładka w Owińskach

Sobota, 16 grudnia 2023 · Komentarze(6)
Podczas szukania informacji o powstającej kładce w Poznaniu trafiłem na informację o ukończonej w tym roku inwestycji w Owińskach. Wjechałem na Nadwarciański Szlak Rowerowy. Obawiałem się błota, ale na jedyny jego ślad trafiłem tylko przy zabudowaniach. Kładka była ładna tylko na wizualizacji, ale może to wina zimy. Przedostałem się do Owińsk i wróciłem po nowej drodze dla kaskaderów do Poznania.

Grudniowa odwilż

Sobota, 9 grudnia 2023 · Komentarze(2)
Przyszły roztopy, a od jutra mają być deszcze. Nawet dzisiaj czasem coś pokropiło. Przejechałem się tylko po mieście, bo wszędzie kałuże z solą lub piaskiem. Nareszcie remontują ten niebezpieczny przejazd przez tory na Krakowskiej. Zajrzałem na Ice Festival, na którym rzeźbiono figury z lodu. Na koniec dnia wybrałem się do Lumina Parku, by zobaczyć miliony światełek.

W grudniu po południu

Niedziela, 3 grudnia 2023 · Komentarze(6)
Zima rozgościła się w Poznaniu, ale mam zasadę, by wyjść na rower choć raz w miesiącu (a właściwie, by dodać wpis na blogu, bo w grudniu to już druga przejażdżka), więc pojechałem na popołudniową wycieczkę po śniegu. Część dróg była biała, część pływała w solance. Szkoda mi roweru. Do tego licznik Sigmy zapisał maksymalną prędkość 99,98 km/h, a Garmin wyłączył się kilka razy w standardowych miejscach. Co za urok.

Śnieżnie

Niedziela, 26 listopada 2023 · Komentarze(2)
Wczoraj spadł śnieg z deszczem, w nocy jeszcze trochę sypnęło. Na drogach był lód, więc pojechałem tylko na krótką wycieczkę po okolicy. Po powrocie pojechałem na łyżwy i zaskoczył mnie brak śniegu w centrum, więc wygląda na to, że zasypało tylko południe Poznania.
Prześladuje mnie jakiś pech. Musiałem wymienić baterię w liczniku ( Sigma BC 14.0), ale ma taką niestandardową (CR2450), że znalazłem ją dopiero w internecie. Od kilku dni mechanizm manetki przedniej przerzutki nie zawsze łapie podczas zrzucania biegu. Do tego przez dzisiejszy mróz zamarzły mi linki: tylnego hamulca (miałem ten sam problem rok temu zanim wymieniłem linki i pancerze) i przedniej przerzutki. Odechciewa się jeździć.

Jesiennie, deszczowo

Niedziela, 12 listopada 2023 · Komentarze(3)
Nie chciało mi się wychodzić, dzięki czemu nie zmokłem, ale gdy słońce rozświetliło domy sąsiadów niczym żarówki, przekonałem się do wyskoczenia na chwilę. Niestety słońce sprawnie się zawinęło, a gdy dotarłem do Lasku Marcelińskiego, zaczęło padać, więc było to tyle z jazdy.

Złoty WPN

Sobota, 11 listopada 2023 · Komentarze(5)
Ruszyłem do Wielkopolskiego Parku Narodowego. Częściowo po śladzie sprzed miesiąca. Było dużo złota. Sporo drzew straciło liście, kilka wciąż zieleniło się. Za późno ruszyłem, bo słońce szybko przepadło. Wróciłem do domu i pojechałem na lodowisko, by zacząć swój sezon łyżwiarski.