Trwa ładowanie…
Trwa ładowanie…

Widzisz podstawowy wygląd strony. Wystąpił problem z serwerem plików. Napisz do mnie, gdyby problem występował zbyt długo.

Andrzej na rowerze

Wpisy archiwalne w kategorii

Wielkopolski Park Narodowy

Dystans całkowity:7632.51 km (w terenie 1266.80 km; 16.60%)
Czas w ruchu:363:32
Średnia prędkość:21.00 km/h
Maksymalna prędkość:56.53 km/h
Suma podjazdów:31178 m
Suma kalorii:25632 kcal
Liczba aktywności:115
Średnio na aktywność:66.37 km i 3h 09m
Więcej statystyk

Nowości z Kórnika

  69.55  03:04
Miałem jechać na kolejną mikrowyprawę, ale straciłem entuzjazm. Wyszedłem późno i pojechałem do Kórnika. W końcu ukończyli budowę odcinka promenady z nowym mostem. Powrót po zmroku. Nie było najcieplej.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, Wielkopolski Park Narodowy, rowery / GT

Po deszczu i w deszczu

  42.52  01:57
Padało, gdy obudziłem się, więc pospałem dłużej. Potem długo nie było nic, ale niebo wyglądało tak groźnie, że zwlekałem z wyjściem do późnego popołudnia. Gdy wyszedłem, ulice nadal były miejscami mokre. Wiało mocniej niż zakładałem, więc zmieniłem plan i zamiast do Stęszewa pojechałem standardową trasą do Rogalinka, aby schronić się od wiatru między drzewami. Tam zaczęło kropić, ale tylko przez chwilę. Dopiero gdy wróciłem do Poznania i dokręcałem do większego dystansu, zaczęło padać. Przemokłem, a deszcz ustał kilka minut po moim powrocie do domu.
Przy okazji, właśnie pobiłem swój rekord sezonu w dystansie, który do tej pory dzierżył rok 2015 z sumą 13,5 tys. km. Ciekawe, czy uda mi się zrealizować w tym roku zakładane 15 tys. km. I tak bieżący rok jest rekordowy pod względem liczby wycieczek rowerowych, bo ponad 200 wpisów miał do tej pory tylko rok 2017.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, Wielkopolski Park Narodowy, rowery / GT

Przegapiona jesień w WPN-ie

  44.16  02:50
Nie byłem w Wielkopolskim Parku Narodowym od sierpnia, a po wczoraj nie miałem siły na dalekie wojaże. Wyjątkowo wsiadłem na gravel, żeby nie męczyć się w piachu. Był bardzo ciepły dzień.
Pojechałem przez Szachty, odkrywając ścieżkę, na której jeszcze nigdy nie byłem. Dalej przez Luboń, pod stacją kolejową, też pierwszy raz w kierunku południowym, aż dojechałem do celu. Wielkopolski Park Narodowym nie wyglądał najlepiej. Spóźniłem się i tylko nieliczne drzewa wciąż miały jakieś liście. Jednak im jednak dalej na południe, tym drzew wciąż okrytych liśćmi było coraz więcej. Może jednak nie byłem tam za późno, ale w tym roku przegapiłem jesień w tym parku.
Przejechałem cały szlak do Puszczykowa i ruszyłem w kierunku Jezior. Tam znów postanowiłem odkryć szlak wzdłuż Jeziora Góreckiego, którym jeszcze nigdy nie podróżowałem. Jest tam zakaz jazdy rowerem, ale idiotów, którzy pędzili na złamanie karku nie brakowało. Pomijając tych ignorantów, było tam bardzo spokojnie, a do tego uroczo. Nie wiem, jak mocno przyczyniła się do tego jesień, ale przypominał mi Słowackie Pieniny. Ach, ile jeszcze pięknych miejsc wokół Poznania czeka na odkrycie?
Rozważałem jeszcze pokręcić się po parku, ale słońce było na tyle nisko, że uroki złotej jesieni skrywały się w cieniu drzew. Pojechałem prosto do domu zanim nastał zmierzch. Szkoda, że czas letni nie mógłby zostać na stałe.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, terenowe, Wielkopolski Park Narodowy, rowery / Fuji

Zakaz wjazdu rowerem 2

  42.19  01:38
Chyba dopadła mnie jesienna chandra, bo nie miałem niemal na nic ochoty. Wyszedłem przejechać się, bo rower jest odpowiedzią na wszystko. Za cel obrałem most nad Wartą. 2 miesiące temu napotkałem tam zakaz wjazdu rowerem. Ktoś tam szaleju się najadł, bo postawili kolejne zakazy wjazdu rowerem. Tym razem przed sygnalizatorem ruchu wahadłowego.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, Wielkopolski Park Narodowy, rowery / GT

Pochmurny WPN

  56.64  02:51
Mimo pochmurnej aury i groźby deszczu pojechałem z aparatem zapolować na kaczki. Dawno mnie nie było na Trzcielińskim Bagnie, więc tam ruszyłem. Tym razem teren był całkiem znośny, bo pojechałem na gravelu. Na miejscu było kilku hałaśliwych ignorantów, ale z wieży widokowej upatrzyłem sporo gęsi, dwa żurawie i dwie czaple, pewnie też kilka kaczek maskowało się tam. Niespiesznie skierowałem się ku domowi. Wybrałem dłuższą drogę po szlaku (prawie) dookoła Poznania, aby przejechać się przez Wielkopolski Park Narodowy. Drogi były koszmarnie zniszczone przez blachosmrody. Ciekawe, jak jeździłoby się tam na fatbike'u.
Kategoria Wielkopolski Park Narodowy, terenowe, Polska / wielkopolskie, kraje / Polska, rowery / Fuji

Rowerem wpław czy jak?

  43.02  01:46
Wyszedłem na krótką pętlę. Po drodze myślałem, czy nie pojechać do Kórnika, ale chciałem coś porobić wieczorem. Pojechałem przez most nad Wartą. Tym razem niespodzianka, bo postawili zakaz wjazdu rowerem. Zgaduję, że przez paru nieporadnych rowerzystów zablokowali ruch dla wszystkich jednośladów. Co za bezmyślność. Postawiliby znak minimalnej prędkości 30 km/h, wyliczyli długość świateł i dali tabliczkę o możliwości skorzystania z pobocza, a nie jakieś zakazy. I tak byłem świadkiem, jak kierowcy jechali na czerwonym, więc może zajęliby się nimi, a nie utrudniali życie zwyczajnym ludziom? Przeszedłem poboczem cały most, nawet zrobiłem kilka zdjęć, a most był niemal cały czas pusty, bo z obu stron mieli ciągle czerwone. W tym czasie trzykrotnie przejechałbym go rowerem. Banda idiotów zarządza tym ruchem.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, Wielkopolski Park Narodowy, rowery / GT

Szybka pętla

  48.53  01:45
Nie miałem dużo czasu na jazdę, więc wyskoczyłem na szybką pętlę. Noga podawała dobrze, mimo że było upalnie. Droga z Mosiny do Stęszewa okazała się mało przyjemna, bo wiało. Trzeba było jechać w przeciwnym kierunku. Trochę obawiałem się, że nie zdążę wrócić przed założonym czasem, ale byłem tylko kilka minut do tyłu. Gdyby nie 2,5 minuty na światłach i robieniu zdjęć, zdążyłbym. W sumie wyszła jedna z lepszych średnich w ostatnich latach.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, Wielkopolski Park Narodowy, rowery / GT

Strykowo – Pecna

  77.77  03:18
Przyjemny dzień, ciut cieplejszy niż wczorajszy, wiało nie wiadomo skąd. Pojechałem na południe, bo dawno mnie tam nie było. Tak dawno, że wyremontowali drogę z Konarzewa do Trzcielina. Za Strykowem wjechałem na nieznane mi drogi. Przydałaby się mapa. Wiedziałbym, gdzie mnie jeszcze nie było. Kiedyś rysowałem ścieżki na mapie wojewódzkiej. Szkoda, że gdzieś ją zapodziałem.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, Wielkopolski Park Narodowy, rowery / GT

Leniwa sobota

  29.18  01:27
Wyszedłem dopiero późnym popołudniem. Było gorąco i mocno wiało, więc pojechałem do Wielkopolskiego Parku Narodowego. Wyczerpała mi się bateria i nie zdołałem zrobić ani jednego zdjęcia, a tak ładnie dzisiaj było.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, terenowe, Wielkopolski Park Narodowy, rowery / Fuji

Pętla przez Śrem

  85.19  03:25
Wybrałem się na dłuższą przejażdżkę, żeby porozmyślać. Początek miałem nieco pod wiatr, w drodze powrotnej ucichł i nawet mi nie myślał pomagać. Zakres temperatur: 20–25 °C.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, Wielkopolski Park Narodowy, rowery / GT

Kategorie

Archiwum

Moje rowery