Trwa ładowanie…
Trwa ładowanie…

Widzisz podstawowy wygląd strony. Wystąpił problem z serwerem plików. Napisz do mnie, gdyby problem występował zbyt długo.

Andrzej na rowerze

Wpisy archiwalne w kategorii

Polska / wielkopolskie

Dystans całkowity:55314.14 km (w terenie 4777.34 km; 8.64%)
Czas w ruchu:2616:42
Średnia prędkość:21.09 km/h
Maksymalna prędkość:56.53 km/h
Suma podjazdów:232526 m
Maks. tętno maksymalne:165 (84 %)
Maks. tętno średnie:160 (81 %)
Suma kalorii:160092 kcal
Liczba aktywności:1013
Średnio na aktywność:54.60 km i 2h 35m
Więcej statystyk

Szlak miejski R14

  50.18  02:21
Jakoś nie miałem ochoty na jazdę. Wyskoczyłem kawałek na północny-wschód, a w drodze powrotnej wpadłem na oznaczenia szlaku R14. Spodobały mi się znaki kierunkowe na jego trasie. Zgubiłem go w okolicy Śródki, gdy próbował mnie prowadzić po chodniku. Próżno jednak szukać jakichkolwiek map. Nawet w internetowym śmietniku znalazłem jedynie schemat do pobrania w formie pliku PDF.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Późnojesienny Poznań

  24.59  01:22
Wyszedłem wcześniej, dzięki czemu miałem trochę światła, żeby sfotografować zmierzch złotej jesieni. Pojechałem oczywiście do Lasku Marcelińskiego, gdzie większość liści już opadła. Potem jeszcze pętla przez okopy w centrum, zahaczyłem o Wartostradę i do domu.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji, po zmroku i nocne

Pod Poznaniem, część 46

  47.87  02:05
Skusiły mnie złote widoki za oknem. Gdy już wyszedłem, nie było tak złoto, ale przejechałem się trochę pod Poznaniem, trochę po mieście.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, po zmroku i nocne, rowery / GT

Jesienny WPN

  40.30  02:26
Pojechałem do Wielkopolskiego Parku Narodowego, trochę po ostatnim śladzie. Było gorąco, a szlaki niemal puste. Spotkałem sporo ptaków (w tym pierwszy raz zimorodka) i kilka kotów. Nie jeździłem jednak długo, bo się zachmurzyło i nie chciałem powtórki z poprzedniej wycieczki. Po deszczowym weekendzie pozostało niewiele błota, ale najmocniej wybrudziłem rower i ubrania na osiedlu w Luboniu.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, terenowe, Wielkopolski Park Narodowy, rowery / Fuji

Powrót do jesiennego Poznania

  35.52  02:01
Byłem przekonany, że wczorajszy deszcz i poranna mgła pozostawią chłód, ale było całkiem ciepło. Wyskoczyłem pokręcić się standardową trasą po Poznaniu, żeby złapać jeszcze co nieco jesieni. Było zarówno dużo gołych drzew, jak i zielonych, więc jeszcze przez jakiś czas nacieszę się jesienią. Ludzie masowo wyszli do parków, ale robactwa latało tyle, że nawet podczas spaceru można było sobie oczy wydłubać, nie mając okularów.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Po jesiennym Poznaniu

  29.77  01:32
Miałem wyjść wcześniej, wyszedłem później. Nie mając za dużo czasu, ruszyłem do Lasku Marcelińskiego. Pokręciłem się trochę, potem pojechałem do centrum i zobaczyłem mnóstwo bezlistnych drzew. Tu się jesień kończy, tam się zaczyna. Ciężko za nią nadążyć.
Kategoria po zmroku i nocne, kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Po Poznaniu, część 56

  25.95  01:15
Miałem jechać na ciekawą wycieczkę, ale za późno poszedłem spać i jeszcze później wstałem. W zamian wybrałem się na bezcelową przejażdżkę po Poznaniu.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

WPN 4Q2022

  44.86  02:32
W tym kwartale jeszcze nie byłem w Wielkopolskim Parku Narodowym, więc tam się udałem. Było kilka jesiennych widoków, jednak jeszcze sporo drzew stało zielenią. Przejechałem się wzdłuż Warty, potem spacer szlakiem wzdłuż Jeziora Góreckiego. Chciałem pojechać nad „Trzcielińskie Bagno”, ale rozmyśliłem się przez brzydką chmurę. I tak deszcz złapał mnie kilka kilometrów od domu.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, terenowe, Wielkopolski Park Narodowy, rowery / Fuji

Po Poznaniu, część 55

  24.89  01:21
Dzisiaj kompletnie za późno ruszyłem i nie miałem pomysłu, gdzie pojechać, więc zajrzałem do Parku Wilsona, a potem chwilę pokręciłem się bez celu. Za duży smog.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Przedwczesny zachwyt

  24.39  01:21
Miałem zrobić sobie przerwę w pracy, ale mnie tak wciągnęła, że się zasiedziałem. Było znów późno, gdy ruszyłem, więc ruszyłem prosto do Lasku Marcelińskiego. Tam otrzeźwiałem z wczorajszego zachwytu. Jesień jeszcze nie pokazała się w całej okazałości, więc mam czas. W zeszłym roku nie udało mi się, ale w tym chciałbym pojechać w góry, jak za dawnych lat, żeby znów uchwycić piękno jesieni w górskiej scenerii.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Kategorie

Archiwum

Moje rowery