Trwa ładowanie…
Trwa ładowanie…

Widzisz podstawowy wygląd strony. Wystąpił problem z serwerem plików. Napisz do mnie, gdyby problem występował zbyt długo.

Andrzej na rowerze

Wpisy archiwalne w kategorii

Polska / wielkopolskie

Dystans całkowity:55631.00 km (w terenie 4839.54 km; 8.70%)
Czas w ruchu:2633:25
Średnia prędkość:21.07 km/h
Maksymalna prędkość:56.53 km/h
Suma podjazdów:233824 m
Maks. tętno maksymalne:165 (84 %)
Maks. tętno średnie:160 (81 %)
Suma kalorii:160092 kcal
Liczba aktywności:1022
Średnio na aktywność:54.43 km i 2h 34m
Więcej statystyk

Sołacz, Cytadela, Rynek

  26.78  01:23
Po Poznaniu, odcinek kolejny. Wyskoczyłem bez planu, wyszła jazda połączona ze spacerem po poznańskich parkach.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Wieczorna puszcza

  114.01  05:13
Ruszyłem trochę późno, wiało w twarz, myślałem nawet o zmianie planów, ale ostatecznie dotarłem do Obornik, skąd zacząłem jazdę po szlaku na dawnej linii kolejowej. Po jesieni nadal brak śladu, więc jeszcze trochę trzeba na nią poczekać. Szlak nie zmienił się, spotkałem typowy dla tej drogi ruch pieszy, rowerowy i rolkowy. Powrót po zmroku, trochę z wiatrem, choć chłód przeszkadzał.
Kategoria kraje / Polska, po dawnej linii kolejowej, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, Puszcza Notecka, rowery / GT, setki i więcej

Kompletny Kórnik

  62.65  02:46
Skoczyłem do Kórnika, by zobaczyć efekt pięcioletniej batalii o ostatni fragment promenady. W końcu jest kompletna. Powrót przez Rogalin i Puszczykowo. W Poznaniu złapałem kapcia.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT, Wielkopolski Park Narodowy

Pod Poznaniem, część 47

  40.04  01:32
No to lecimy. Wyskoczyłem na moment, pokręciłem się po okolicy. Widziałem kilka absurdów. Wystarczy.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Powrotne Biedrusko

  59.07  02:40
Wróciłem do Poznania. W końcu mogłem wsiąść na kolarzówkę. Ruszyłem na północ, starając się omijać remonty. Garmin oczywiście – po pół roku spokoju – wyłączył się dwukrotnie w tych samych miejscach, co zwykle. Przeklęte miasto.
Ruch na drodze do Biedruska był absurdalny. Odwiedziłem wjazd na dawną drogę przez poligon. Zahaczyłem jeszcze o jedno osiedle, ale wyłożyli je tak niebezpiecznym brukiem (opona mieściła się między szczelinami), że była to moja ostatnia wizyta tamże.
Postanowiłem wrócić drugą stroną Warty. Zaskoczyły mnie śmieszki skaczące z lewa do prawa. Dodatkowo zostały bezmyślnie wyłożone kostką (no, poza krótkim odcinkiem przed Czerwonakiem). Jednak wolałem spokój w mieście powiatowym.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Wietrzna wiosna

  23.89  01:19
W marcu jak w garncu. Wyszedłem na chwilę. Musiało wcześniej mocno padać, bo kałuże nie były małe. Skoczyłem do Szacht i coś mnie podkusiło, by wspiąć się na wieżę. Może i słońce się schowało, więc nie było widoków, ale tak wiało na górze, że mnie przewiało. A miałem się oszczędzać. Skróciłem więc dystans, pojechałem na Sołacz przez centrum. Tam zaczął padać śnieg, a zmarznięte krokusy rosły tak, jak zastałem je tydzień temu. No, tylko bardziej zadeptane przez ludzkie bydło. Zrobiło mi się zimno, więc pojechałem prosto do domu.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Znajdując wiosnę

  28.61  01:36
Dzisiaj dla odmiany padał śnieg. Stopniał do czasu mojego wyjścia, ale gdzieniegdzie jeszcze było widać jego ślady. Wiatr nieco mniej przeszkadzał, ale było też chłodniej. Słońce od czasu do czasu też wyglądało zza chmur. Tym razem ruszyłem do zachodniej części Poznania i udało mi się znaleźć krokusy. Było za zimno, żeby się rozwinęły, więc pewnie potrzebują jeszcze kilku dni, choć prognoza pogody raczej nie będzie temu sprzyjać.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Szukając wiosny

  29.85  01:37
Pogoda pokrzyżowała mi plany. Wydawać się mogło, że się wypadało, ale gdy wyszedłem, od czasu do czasu padało kilkoma kroplami deszczu. Pojechałem szukać jakichkolwiek śladów wiosny, ale nic z tego. W dodatku wiatr tak wychładzał, że zrezygnowałem z dłuższej jazdy.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Fuji-nowy

  21.19  01:09
Odebrałem rower z warsztatu po wymianie napędu (nowa korba z suportem i kaseta) i przejechałem się po mieście. Ale dobrze jest znów mieć wszystkie biegi.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Czasem słońce, czasem śnieg

  123.30  06:33
Chciałem pojechać gdzieś dalej. Najoczywistszą opcją była moja ulubiona trasa przez Puszczę Notecką. Ruszyłem w kierunku Obrzycka. Wiatr z północy nie był przyjemny, ale nie też nie przeszkadzał mocno. Dopiero otwarty teren za Pamiątkowem i Szamotułami sponiewierał mnie. Nie miałem większego wyboru i dojechałem do puszczy. Potem już prosto po dawnej linii kolejowej i z wiatrem do domu.
Temperatura za dnia wahała się wokół 4 °C. Dopiero w puszczy zaczęła spadać, a po zmierzchu była nawet na minusie. Czasem zza chmur wyglądało słońce, czasem padał z nich śnieg. Gdy dojechałem do Poznania, zahaczyłem o centrum, by sfotografować kilka znalezisk z ostatniego tygodnia.
Kategoria kraje / Polska, po dawnej linii kolejowej, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, Puszcza Notecka, rowery / Fuji

Kategorie

Archiwum

Moje rowery