Trwa ładowanie…
Trwa ładowanie…

Widzisz podstawowy wygląd strony. Wystąpił problem z serwerem plików. Napisz do mnie, gdyby problem występował zbyt długo.

Andrzej na rowerze

Wpisy archiwalne w kategorii

rowery / Trek

Dystans całkowity:78925.64 km (w terenie 7627.36 km; 9.66%)
Czas w ruchu:3284:49
Średnia prędkość:18.82 km/h
Maksymalna prędkość:72.10 km/h
Suma podjazdów:458715 m
Maks. tętno maksymalne:165 (84 %)
Maks. tętno średnie:160 (81 %)
Suma kalorii:226193 kcal
Liczba aktywności:938
Średnio na aktywność:84.14 km i 4h 00m
Więcej statystyk

Wzdłuz jezior do parku

  31.42  01:39
Najpierw chciałem zrobić kilka zdjęć łące, którą zauważyłem parę dni temu. Potem pomyślałem, że mogę pojechać do Wielkopolskiego Parku Narodowego. Ruszyłem na południe, aż dotarłem do jezior. Pojechałem wzdłuż nich i wjechałem na znany mi szlak. W lesie było całkiem przyjemnie w tym upalnym dniu. Szkoda tylko, że byli tam ludzie. Bezmyślni i ignoranci.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, terenowe, Wielkopolski Park Narodowy, rowery / Trek

Szlakami po parku

  28.31  01:38
Miałem ochotę pojeździć po parku. Zabrałem aparat i ruszyłem na południe. Było bardzo ciepło i słonecznie. Pojechałem przez Wiry, aby wjechać na czerwony szlak rowerowy. Pojechałem jego dawnym przebiegiem, który był na planie parku w Wirach. W leśnej osadzie Wiry pojawiła się kolejna tablica z planem. Tym razem zaskoczenie, bo były na nim wyznaczone wszystkie trasy rowerowe – te stare, jak i nowe, więc najwidoczniej nawet mapa zamieszczona na stronie internetowej dyrekcji parku jest nieaktualna. Co dziwne, mój szlak się rozdzielał, więc stracił swoją funkcję. Mogli stworzyć nowy szlak zamiast wprowadzać rowerzystów w błąd.
Nie zabawiłem w parku długo, bo obawiałem się kleszczy. Objechałem szybko szlak czerwony albo żółty (pojawiały się na zmianę) i wróciłem do domu.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, terenowe, Wielkopolski Park Narodowy, rowery / Trek

Maj 2020 (Trek)

  34.67 
Krótkie przejazdy.
Kategoria kraje / Polska, rowery / Trek

Na Cytadelę

  32.90  01:45
Nie było mnie tam chyba pół roku. Pojechałem standardową trasą ku centrum, potem Wartostradą, aż dostałem się do parku Cytadela. Miałem nadzieję znaleźć tam trochę kwiatów, ale poza rabatkami i paroma zwykłymi kwiatami nic nie zwracało mojej uwagi. Pobawiłem się za to światłem. Ludzi było sporo, więc złapałem kilku nieświadomych na matrycy aparatu.
Na drogę powrotną obrałem wizytę na Starym Mieście. Tętni życiem mimo pandemii. Nie miałem pomysłów, gdzie jeszcze pojechać, więc wróciłem do domu. Odkąd odkryłem prawie kompletną trasę rowerową do centrum, zrezygnowałem z jazdy główną ulicą, gdzie jazda wśród aut była zawsze koszmarem.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Trek

Między pracą i ulewą

  20.00  01:00
Chmury. Rano przyniosły deszcz, a po południu – przez okno biura – zaczęło na mnie łypać słońce, więc po pracy dałem się skusić. Gdy wychodziłem, było nade mną czyste niebo, a wokół parę chmurek. Niektóre wyglądały na chmury burzowe, ale co tam. Przecież nie planowałem jechać daleko.
Ruszyłem na południe, odkrywając ładne rośliny, bawiąc się światłem i obserwując złowieszcze chmury. Pojechałem przez Wiry i stwierdziłem, że wystarczy, bo chmury zaczęły przesuwać się w moim kierunku. Powrót stał się kłopotliwy, bo oto wiatr, którego do tej pory nie czułem, bo mnie wciąż pchał, zaczął wiać w twarz. W Luboniu zaczęło kropić, a w Poznaniu, prawie przed domem, ciapało tak, że schroniłem się pod wiatą autobusową. Jak przeczuwałem, burza poszła bokiem i po kilku minutach mogłem wracać bez nadmiernego przemoczenia.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Trek

Wzdłuż Wildy

  16.46  00:55
Było całkiem ciepło. Miało coś popadać, ale nie wierzyłem w to. Wyskoczyłem z aparatem, żeby przejechać się po parku Dębina. Chciałem rzucić okiem na jej część, która została mi zarekomendowana. Wyszło, że przejechałem Wildę, dzielnicę Poznania, wzdłuż i z powrotem.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Trek

Po parku przed wieczorem

  26.78  01:27
Wyskoczyłem na chwilę na rower. Nie wiało jakoś mocno. Ostatnio kusiła mnie zachodnia część Wielkopolskiego Parku Narodowego, więc dzisiaj do niego pojechałem.
Miałem w planach pojeździć wzdłuż jeziorek, ale nie wyszło to do końca. Po dojechaniu do parku zjechałem na leśne ścieżki, którymi biegł czerwony szlak rowerowy. Coś się pozmieniało, bo poleciał w zupełnie innym kierunku, przez co nie wjechałem daleko do parku, a jazda poza szlakami jest wzbroniona. Zaskakujące, że ten szlak nie jest oznaczony na stronie dyrekcji parku ani na planie parku stojącym w Wirach, więc można powiedzieć, że jechałem nim bezprawnie.
Szlak wyprowadził mnie do Łęczycy. Zdecydowałem się wrócić do domu przed zachodem. Aby nie jechać po własnym śladzie z wczoraj, skręciłem na Wiry. I w sumie wróciłem tą samą drogą, którą dojechałem do parku.

Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, terenowe, Wielkopolski Park Narodowy, rowery / Trek

Leniwa środa

  13.89  00:54
Wyszedłem na chwilę na rower. Zabrałem aparat i ruszyłem z myślą pokręcenia się bez celu. Pojechałem do parku Szachty, potem kawałek standardową drogą w kierunku Warty, tam się zakręciłem po osiedlach i wróciłem do domu, bo z powodu niskiej temperatury przemarzły mi dłonie. Leniwe tempo pozwoliło mi odkryć parę ładnych roślinek, które nie omieszkałem sfotografować. Potem tylko problem, którą wybrać na miniaturkę.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Trek

Kładka wśród drzew

  31.23  01:35
Czułem niedosyt i musiałem pojechać gdzieś z aparatem. Przez większość dnia zbierało się na opad, ale przed wieczorem wyszło słońce i stwierdziłem, że to odpowiedni moment. Za cel obrałem kładkę wybudowaną w środku lasu. Miała biec wśród koron drzew, a ledwo sięgała ich połowy. Może chodzi o nowo posadzone drzewa u stóp kładki?
Ludzi na mieście było tyle, co wczoraj. Słońce znów schowało się za chmurami, gdy wracałem.
Dzisiaj znalazłem maki. Nawet udało mi się zrobić satysfakcjonujące zdjęcie. Aż przypomniała mi się majówka sprzed dwóch lat, gdy wybrałem się w podróż po Japonii z plecakiem, odwiedzając kilka ciekawych ogrodów. Na pewno kiedyś tam wrócę i podzielę się tymi wyjątkowymi zdjęciami.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Trek

Przed zmierzchem

  15.56  00:48
Wyskoczyłem przed zachodem słońca, żeby uchwycić kilka ładnych widoków. Znalazłem parę kwiatków i pole jęczmienia. Trochę wiało, ale mniej niż wczoraj. Zdążyłem wrócić przed zmierzchem.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Trek

Kategorie

Archiwum

Moje rowery