Trwa ładowanie…
Trwa ładowanie…

Widzisz podstawowy wygląd strony. Wystąpił problem z serwerem plików. Napisz do mnie, gdyby problem występował zbyt długo.

Andrzej na rowerze

Z wiatrem i pod wiatr

  96.67  05:24
Zaletą kempingu leśnego było to, że w nocy rozbrzmiewały śpiewy małych ptaków, a nie rozdarte dzioby ptactwa wodnego.
Nocy była chłodna i wietrzna. Dopiero słońce zachęciło mnie do opuszczenia śpiwora. Przez długi dzień było słonecznie. Wiatr też mnie pchał przez dolinę. Droga krajowa nr 1 była wyjątkowo pusta.
Zahaczyłem o wodospad Goðafoss. Przyciągał rzesze turystów. Równie mocno przyciągał sklep z pamiątkami. Wybrałem kilka lekkich.
Czas uciekał, ale wiatr w dolinie był tak przychylny, że brakowało mi biegów, by go gonić. Niestety ta przyjemność nie trwała długo i po dostaniu się na drugą stronę doliny wiatr zmienił się o 180°. Czasem dmuchało mocniej, czasem słabiej, ale mozolnie jechałem na północ. W międzyczasie naszły chmury, więc zrobiło się chłodno. W takich warunkach dotarłem do kempingu. Tam już mniej wiało i nawet pokazało się słońce.
Kategoria góry i dużo podjazdów, kraje / Islandia, pod namiotem, rowery / Kross, terenowe, wyprawy / Islandia 2026, z sakwami, za granicą
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa iejle
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]

Nie ma jeszcze komentarzy.
Zostałem serwisantem

Kategorie

Archiwum

Moje rowery