Pękła kolejna szprycha. Do najbliższego serwisu mam ze 4 dni drogi, więc będzie wesoło w tym tempie.
Pojawiły się chmury, słońce czasem się chowało. Zaliczyłem trochę niewygodnego terenu. Ostatnia droga do miasteczka Stykkishólmur była pod wiatr. Za plecami wisiały czarne chmury.
Prognoza pogody zapowiada jakieś deszcze. Mój kemping był całkiem dobrze wyposażony, tylko prysznice były pod chmurką. Trochę wiało, ale gdyby jeszcze padało, to ciężko to widzę.




