Trwa ładowanie…
Trwa ładowanie…

Widzisz podstawowy wygląd strony. Wystąpił problem z serwerem plików. Napisz do mnie, gdyby problem występował zbyt długo.

Andrzej na rowerze

Błotna Islandia

  85.10  05:28
Obudził mnie deszcz w środku nocy. Rano nie padało, ale rozpadało się, gdy zacząłem się zbierać. Przynajmniej wiatr ustał. Po paru kilometrach również i deszcz. Potem trochę straszyło kroplami czy drobnym deszczykiem, ale nic poważnego.
Moja droga niespodziewanie zmieniła się w szutry. Zniszczone przez nadmierną prędkość jeżdżących aut. Nawet pług, który wyrównywał nawierzchnię, niewiele pomógł. Przynajmniej nie było jakoś dużego ruchu. Niestety kilka odcinków było pokrytych błotem, które zostawało na rowerze, sakwach i ubraniach. Kompletnie nie pamiętam takiego doświadczenia z przeszłości. Z drugiej strony, bez deszczu, kurzyłoby się jak diabli.
Pojechałbym na następny kemping, ale miałem dość. Jeszcze wiatr się wzmógł. Lubię tutejszy klimat, jednak do deszczów nigdy nie przywyknę. Wydłużają każdą aktywność związaną z pakowaniem i rozpakowaniem, robieniem zdjęć, jedzeniem. A dzisiejszy prysznic był w budynku, ale wydawał się za gorący (brak możliwości kontroli temperatury). Po dłuższej chwili okazało się, że to ja przemarzłem.
Kategoria góry i dużo podjazdów, kraje / Islandia, pod namiotem, rowery / Kross, terenowe, wyprawy / Islandia 2026, z sakwami, za granicą
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa kwysl
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]

Nie ma jeszcze komentarzy.
Stykkishólmur

Kategorie

Archiwum

Moje rowery