Wykonanie planu wycieczki zaplanowanej w kwietniu. Trasa niewymagająca, absolutny brak stromych podjazdów, tylko sporo terenu. Leśne dróżki, nierzadko zarośnięte, polne drogi, rozjeżdżone przez quady... Dodatkowo wiatr był dzisiaj silny i temperatura niewysoka, jednak nie zniechęciło mnie to do wyruszenia w tę trasę :)
Rower towarzyszył mi od małego. Przez wiele lat jeździłem na Romecie. W 2012 kupiłem Treka, który na poważnie wciągnął mnie w turystykę rowerową. Przejechałem na nim Islandię i Koreę. Kolejnym połykaczem kilometrów stała się kolarzówka GT, która w duecie z trzecim kołem towarzyszyła mi podczas wyprawy wokół Japonii i Tajwanu. Szukając nowego partnera wyprawowego w trudnych czasach, trafiłem na gravel podrzędnej marki. Mimo to prowadził mnie ku przygodzie po Norwegii i Szkocji. Do tego lubię utrwalać na fotografii ładne rzeczy i widoki.