Trwa ładowanie…
Trwa ładowanie…

Widzisz podstawowy wygląd strony. Wystąpił problem z serwerem plików. Napisz do mnie, gdyby problem występował zbyt długo.

Andrzej na rowerze

Piekielny Kraków

  38.21  02:09
Miałem chodzić po górach. Nie wyszło, ale powstał plan alternatywny. Ruszyłem do Krakowa. Trafił mi się piekielnie gorący wagon, jeszcze niezmodernizowany. W Krakowie było słonecznie. Przespacerowałem się po turystycznych miejscach i ruszyłem na południe. Strasznie dużo aut. Wszędzie wywieszone banery sprzeciwiające się budowie drogi ekspresowej, która odciążyłaby ruch w tych wioskach. Najwidoczniej lubią hałas i spaliny.
Jechałem po znanych mi drogach. Pozmieniały się trochę. Pojawiły się chmury, więc zrobiło się chłodniej. Tylko podjazdy wydawały się dłuższe. Zaczęło zmierzchać i o dziwo zrobiło się cieplej. Końcówka po całkiem pustych drogach.

Kategoria dojazd pociągiem, góry i dużo podjazdów, kraje / Polska, Polska / małopolskie, rowery / Kross, z sakwami, wyprawy / Pieniny 2026, po zmroku i nocne
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa jlrek
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]

Nie ma jeszcze komentarzy.
Pochmurno, słonecznie
Gorunc w górach

Kategorie

Archiwum

Moje rowery