Było pochmurno i trochę wiało za oknem, ale nie było tak źle, gdy wyszedłem. Pojechałem do Ogrodu Botanicznego UAM. Potem wybrałem znane i nieznane drogi, objeżdżając północną część Poznania. W międzyczasie wyjrzało słońce. Odwiedziłem jeszcze tłoczne centrum i wróciłem do domu.
