Trwa ładowanie…
Trwa ładowanie…

Widzisz podstawowy wygląd strony. Wystąpił problem z serwerem plików. Napisz do mnie, gdyby problem występował zbyt długo.

Andrzej na rowerze

Mroczna Islandia

  74.27  03:40
Całkowite zachmurzenie pozwoliło mi wyspać się. Grube chmury zabierały dużo światła, a na horyzoncie widziałem deszcz. Miałem pod ręką ubrania na tę ewentualność, ale poza mokrymi drogami i paroma kroplami nic nie spadło.
Przejechałem się kawałek po szlaku rowerowym. Wybudowany chyba przez park narodowy. Grząskie kamienie, nie na rower obładowany sakwami. Na MTB raczej też nie jechałoby się przyjemnie.
Ruch na krajowej jedynce wrócił do tego sprzed dwóch dni – na północ jechało więcej niż na południe, ale liczba morderców dzisiaj przerażała. Nawpuszczali karaluchów z całego świata i nie jest to już bezpieczny kraj. Policję widziałem tylko dwa razy od przylotu. Jeszcze usuwają jednopasowe mosty, więc kierowcy nie muszą się zatrzymywać, aby przepuścić innych, więc nie uczą się cierpliwości i szacunku do innych.
Pękła czwarta szprycha od początku wyprawy, czyli druga od ostatniej naprawy. Dość późno, więc taki mały sukces.
Rozpoznałem sporo miejsc, które widziałem 10 lat temu, więc nie przy wszystkich zatrzymywałem się. Dotarłem do kempingu. Miałem czas na pranie i odpoczynek, chociaż trudno nazwać to odpoczynkiem, gdy wszystko jest zadymione od liczby grillów, a każdy puszczał swoje brzdęki. Przynajmniej wziąłem prysznic zanim wywiesili plakietki na wszystkich, że są zepsute.
Kategoria za granicą, z sakwami, wyprawy / Islandia 2026, rowery / Kross, pod namiotem, kraje / Islandia
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa ijest
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]

20:40 niedziela, 6 września 2026
Suðurlandsvegur wygląda kozacko..Fajnie się to ogląda..
Poproszę górę lodu

Kategorie

Archiwum

Moje rowery