Trwa ładowanie…
Trwa ładowanie…

Widzisz podstawowy wygląd strony. Wystąpił problem z serwerem plików. Napisz do mnie, gdyby problem występował zbyt długo.

Andrzej na rowerze

Chłodna północ

  95.44  06:28
Padało, padało i się wypadało, gdy skończyłem śniadanie. Pozostało przesuszyć namiot na wietrze i w drogę na północ. Wspomniany wiatr nie było po mojej stronie i wiał ciągle w twarz. Z nieba też czasem ciekło.
Z drugiego brzegu fiordu widziałem moją dalszą drogę. Nie wyglądała kolorowo. Droga alternatywna przez przełęcz też nie rysowała się w jasnych barwach przez nisko wiszące chmury. Ryzyko deszczu też mogło być wyższe niż na drodze wzdłuż wybrzeża. Zdecydowałem się kontynuować zgodnie z planem.
Było dużo górek – niczym na kolejce w wesołym miasteczku. Wiatr oczywiście dalej w twarz. Potem drogi zrobiły się jeszcze bardziej pokręcone, poprzecinane szutrami, biegnące pod zboczami, z których mogły runąć kamienie. Jeszcze dalej zaczęło mżyć. Mżawka zamieniła się w mgłę i w końcu dotarłem do tunelu – jednojezdniowy, z miejscami do mijania. Przynajmniej ruch był niewielki, to mogłem spokojnie pokonać tę trasę.
Za tunelem nadal była mgła, ale zjechałem niżej i warunki poprawiły się. W końcu dotarłem do miasteczka i mogłem odpocząć. Miało deszczową aurę, więc musiało tam mocniej popadać przed moim przyjazdem. Zaczęło się nawet wypogadzać i do kolejnego tunelu (nowszy, dwujezdniowy) wjechałem w słońcu. Potem jeszcze jeden tunel i kolejne miasteczko, następny wąski tunel i byłem na ostatniej prostej do kempingu. Towarzyszyły mi słoneczne widoki na ośnieżone szczyty tej chłodnej północy Islandii.
Kategoria góry i dużo podjazdów, kraje / Islandia, pod namiotem, rowery / Kross, wyprawy / Islandia 2026, z sakwami, za granicą
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa chorz
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]

Nie ma jeszcze komentarzy.
Objazd objazdu
Zostałem serwisantem

Kategorie

Archiwum

Moje rowery