Trwa ładowanie…
Trwa ładowanie…

Widzisz podstawowy wygląd strony. Wystąpił problem z serwerem plików. Napisz do mnie, gdyby problem występował zbyt długo.

Andrzej na rowerze

Objazd objazdu

  85.51  05:16
Namiot wysechł przez noc. Czasem coś jeszcze pokropiło, ale spakowałem wszystko suche. Nawigacja wyznaczyła objazd niebezpiecznej drogi nr 1, jednak na stronie Islandzkiego Zarządu Dróg była informacja, że droga jest wciąż zamknięta (zimą wiele dróg jest nieprzejezdnych i zamkniętych do lata), więc musiałem zmienić plany. To nawet lepiej, bo islandzki interior jest dość nudny.
Wjechałem na drogę wybudowaną w ostatnich latach. Zniwelowali zbędne podjazdy, więc jechało się bardzo wygodnie. Ruch też był nieznaczny. Przepaść w porównaniu do krajowej jedynki.
Przede mną stały dwa podjazdy. Pierwszy stromy, drugiego nawet nie poczułem. Czasem coś pokropiło, potem rozszalał się wiatr. Wiało z różnych stron – to od fiordu, to z góry. Na kempingu znalazłem ustronne miejsce. Przestało wiać, gdy rozbiłem namiot.
Kategoria góry i dużo podjazdów, kraje / Islandia, pod namiotem, rowery / Kross, wyprawy / Islandia 2026, z sakwami, za granicą
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa przep
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]

Nie ma jeszcze komentarzy.
Deszcz za deszczem

Kategorie

Archiwum

Moje rowery