To miał być plan na wczoraj. Dziś brakowało słońca, ale przynajmniej drogi były przejezdne. Ruszyłem wcześnie rano, żeby mieć wolne popołudnie. Odwiedziłem Wielkopolski Park Narodowy. Pojechałem do Jezior, gdzie postanowiłem wydłużyć sobie wycieczkę i okrążyłem Jezioro Góreckie. Wiatr trochę wychładzał. Drogi wokół Trzebawia pokrywała warstwa lodu, a miejscami również tarka, co już jest tam standardem. Dzisiaj również bez wywrotki, ale rower trochę zatańczył na wspomnianym lodzie. Pod koniec zaczął prószyć śnieg. Przydałaby się amortyzacja, bo strasznie telepało na zbitym śniegu.
