Niewiele się zmieniło od piątku. Trochę popadało, ale temperatura znów spadła poniżej zera i zalegający śnieg zmienił się w lód. Większość ścieżek była pełna piachu i solanki.
Od kilku dni chciałem zobaczyć śryż na Warcie. Gdy w końcu dotarłem, rzekę skuwał lód. To byłyby dobre warunki, by znów zobaczyć ujście. Tymczasem przejechałem się Wartostradą, zahaczyłem o Stary Rynek i wróciłem do domu.
