Pojechałem do Ogrodu Botanicznego UAM. Było upalnie i parno po wczorajszym deszczu, że czułem się, jakbym był latem w Japonii. W ogrodzie bez większych zmian. Po spacerze pojechałem na zakupy. Klimatyzacja w galeriach handlowych robi różnicę. Aż chciałoby się tam zostać.
