Trwa ładowanie…
Trwa ładowanie…

Widzisz podstawowy wygląd strony. Wystąpił problem z serwerem plików. Napisz do mnie, gdyby problem występował zbyt długo.

Andrzej na rowerze

Zdążyć przed deszczem

  87.57  05:05
Nad ranem był przymrozek. Wiało, a po niebie sunęły drobne chmury. Wróciłem do jazdy po lesie. Temperatura zdążyła podskoczyć. Droga biegła przez czyjeś podwórko. Właściciel zaśmiał się, że nawigacja nawaliła. Potem asfaltami dostałem się do Bohoników, by zobaczyć drugi meczet.
Pozostało mi dostać się do Białegostoku. Najprostszą drogą były polne i leśne drogi. W większości dobre, chociaż parę piachów musiałem pokonać. Nawet znalazłem kolejnego kleszcza na sakwie. Tym razem leśnego, bo te z wczoraj były głównie polne z wyglądu (chociaż w Polsce jest z 20 gatunków, więc nie mam pewności).
Niebo pociemniało, nawet chwilę pokropiło, ale nic strasznego. Dotarłem do Supraśla i znów zrobiło się słonecznie, choć nie na długo. Ruszyłem po prostej do celu. Jakiś kwadrans przed nim rozpadał się deszcz i śnieg na przemian. Schroniłem się na przystanku autobusowym. Dokończyłem jazdę, gdy się uspokoiło. Ostatecznie deszcz prognozowany na wieczór nie przyszedł. Najpewniej ostatni opad był tym zapowiadanym.
Kategoria kraje / Polska, Polska / podlaskie, rowery / Kross, terenowe, wyprawy / Przedmajówka 2026, z sakwami
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa losic
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]

Nie ma jeszcze komentarzy.
Zamknięta przeprawa
Wzdłuż Narwiańskiego Parku Narodowego

Kategorie

Archiwum

Moje rowery