Pojechałem najpierw rzucić okiem na
śliwę rosnącą przy drodze, po której często podróżuję. Również rozkwitła. Potem ruszyłem do
Mielna. Wiatr mocno utrudniał jazdę, ale droga była w dużej mierze osłonięta, więc nie było najgorzej. Powrót też wśród drzew zanim zapadł zmrok. Od niedzieli będzie więcej światła do jazdy.
