Miałem jechać pod Poznań, ale z ciekawości chciałem zahaczyć o
drzewa wiśni, by sprawdzić, jak się mają. Okazało się, że pojawiły się pierwsze kwiaty. Zmieniłem plany i pokręciłem się po mieście, odkrywając kolejne ukwiecone drzewa. W końcu. Pora zabierać ze sobą aparat.
