Trwa ładowanie…
Trwa ładowanie…

Widzisz podstawowy wygląd strony. Wystąpił problem z serwerem plików. Napisz do mnie, gdyby problem występował zbyt długo.

Andrzej na rowerze

Wzdłuż Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej

  95.60  05:51
Zrezygnowałem z planu jazdy wgłąb Bieszczad. Nie widziałem w tym sensu przy braku złota na drzewach i obecnej pogodzie. Temperatura spadła mocno, skuwając lodem kałuże. Ruszyłem na zachód, trochę okrężną drogą. Na podjazdach mogłem się rozgrzać. Jeden podjazd był z zeszłego roku, gdy pokonałem go po zmroku. Potem skręciłem w boczną drogę gruntową. Kusił mnie Główny Karpacki Szlak Rowerowy, ale wydłużał on dystans, a teraz zorientowałem się, że jechałem jego kawałkiem.
Znalazłem się w dolinie Solinki. Droga wiodła po wielu niepotrzebnych pagórkach. Szkoda, że tunele w Polsce nie są powszechne. W Cisnej zorientowałem się, że jechałem wzdłuż Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej. Niestety byli po sezonie. Chyba to będzie plan na przyszły rok. Tymczasem przede mną był ostatni podjazd. Temperatura spadła do 1 °C, by po drugiej stronie zejść do zera, a momentami nawet niżej. Całe szczęście dotarłem do celu zanim zamarzłem. W Komańczy mają siarczanową wodę, prawie tak intensywną w zapachu, jak na Islandii.

Kategoria góry i dużo podjazdów, kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / podkarpackie, rowery / Fuji, terenowe, wyprawy / Niejesień 2024, z sakwami
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa obser
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]

00:55 czwartek, 28 listopada 2024
Jeśli to nie zarosło, to czemu nie :)
18:15 poniedziałek, 25 listopada 2024
Jeśli chodzi o tę kolejkę, to przeszedłem z buta większość jej trasy i to zarówno odcinki czynne jak i nieczynne ;-) No, nie na jeden raz, ale ratami. Czasami jest to dobra alternatywa, by nie rypać asfaltem.
18:55 sobota, 23 listopada 2024
Teraz nie ma tłumów ;)
Znajome widoki :)
01:01 sobota, 23 listopada 2024
Mniam :)
Byłem we wszystkich polskich górach, ale w Bieszczadach nigdy. Zawsze było coś bliżej i ważniejszego, żałuję, że najlepsze czasy dla tych gór - czyli bez tłumów - już za nimi, więc kiedykolwiek się pojawię, będzie za późno. Ale zaczytywałem się jako dzieciak XII-tą Księgą Tytusa, Romka i A'tomka, traktującej o tym cudownym świecie.
A gdy widzę wąskotorówkę, to od razu mam w głowie klip pewnego młodego Amerykanina, który odkrył swoje polskie korzenie i nagrał świetny film inspirowany muzyką jednego z moich ukochanych licealnych zespołów punkowych, czyli KSU. W tej wersji śpiewa z nimi Małgorzata Ostrowska, mieszkanka... Puszczykowa :)
https://www.youtube.com/watch?v=xP7WnatgYd8
23:02 piątek, 15 listopada 2024
Gość, mam skrypt, który wstawia zdjęcia w odpowiednich miejscach dzięki temu, że nagrywam ślad wycieczki. Mam to w dużej mierze zautomatyzowane. A w górach jest teraz dość ślisko, więc jazda po płaskim jest w sam raz :)
Kolzwer205, w rozkładzie mieli w tym roku przejazdy za parowozem w czwartki i piątki, ale skład towarowo-osobowy brzmi bardzo nietypowo. Dzięki :)
18:30 piątek, 15 listopada 2024
W sezonie jesiennym często organizowana jest impreza na linii wąskotorowej i przejazd zabytkowego składu towarowo-osobowego ciągniętego przez parowóz, marzą mi się zdjęcia właśnie z tych okolic, ale tak na dobrą sprawę ciężko tam właśnie dojechać przez sezonowe kursowanie pociągów dalekobieżnych.
Świetna fotorelacja!
Gość
04:34 piątek, 15 listopada 2024
Widok szczytu połonin wynagradza chyba wszystko,Bieszczady już taką końcówką jesieni nie są tak urokliwe,generalnie jeszcze chyba trafiłeś na pogodę gdzie w dolinach coś tam słońce za dnia grzeję,przed zachodem momentalnie spada do mrozu, ależ czego chcieć w Listopadzie? było pięknie z tego co widać po zdjęciach i jak zwykle każde oznaczone gdzie było robione-super sprawa a już tym bardziej iż chcę Ci się to robić.
Plany na jazdę wzdłuż kolejki wąskotorowej to plan na płaskie kilometry,raczej wzdłuż torów nie ma co się spodziewać podjazdów.
Góry Słonne
Zamżona Magura

Kategorie

Archiwum

Moje rowery