Rozważałem wyskoczyć gdzieś dalej, ale zabrałem się za zaplatanie koła i zorientowałem się, że sprzedali mi za długie szprychy. Pojechałem je wymienić, a potem chwilę pokręciłem się po centrum Poznania. Garmin wyłączył się kilka razy. Co za przeklęte miasto.
