Od początku tygodnia obserwowałem rozwijające się pąki kwiatów. Dzisiaj, choć późno, to wyskoczyłem z aparatem, żeby je sfotografować. Okazało się, że sporo z nich rozkwitło i pojawiło się wiele kolejnych. Zapachy kwiatów roznosiły się między uliczkami Poznania. Niestety prognoza na weekend zapowiada ujemną temperaturę, więc nie wiem, jak długo te widoki będą cieszyć.
Kupiłem narzędzia do ściągania kasety i odkryłem, że pękły dwie szprychy. Wymieniłem je, wyczyściłem zabrudzenia, ale martwi mnie chrupanie w łożyskach. Do tego stukanie w korbie nęka mnie od paru tygodni. Pewnie czekają mnie kolejne wydatki.
