Miałem problem ze znalezieniem noclegu, więc kolejne miejsce znajdowało się bardzo blisko. Postanowiłem ponownie uderzyć do Azumino, by zobaczyć Alpy Japońskie. Wiatr nadal wiał z północy, dlatego nie jechałem zbyt daleko. I tak góry były widoczne dużo lepiej niż wczoraj.
Chciałem jeszcze zahaczyć o Matsumoto, by sfotografować tamtejszy właz studzienki kanalizacyjnej. Zazwyczaj te kolorowe znajdują się w centrach, a gdy zacząłem szukać jednej z nich, wróciłem do ścisłego centrum. Gdy w końcu znalazłem, czego szukałem, ruszyłem na północ. Wiatr miałem w plecy, więc słońce zaczęło przypiekać, zwłaszcza że miałem nieco pod górę. Prognozują przymrozki, więc liczę, że nie będą połączone z żadnym śniegiem.
