Ruszyłem rano, było pochmurno i przyjemnie. Zaplanowałem przedostać się do kolejnego noclegu, zbierając po drodze kolejną pieczątkę. Droga była prosta – jechałem wzdłuż rzeki, zabrało to niewiele czasu. Potem jeszcze kawałek ulicami miasta i znalazłem się w hostelu.
Do kolekcji dołączam kilka zdjęć z zeszłego roku, gdy odwiedziłem Seul. Przyleciałem w maju na tydzień i przeszedłem kawał miasta, odwiedzając wiele ciekawych miejsc. Zrobiłem mnóstwo zdjęć, więc wybranie tych kilku najlepszych nie było proste.
