Dzisiaj droga była jeszcze bardziej rekreacyjna niż wczoraj. Widoki były podobne. Atrakcją na dzisiaj stała się stara linia kolejowa. Niestety tory zostały rozebrane, ale zostało kilka mostów i tuneli. Tylko nie udało mi się znaleźć żadnych informacji o historii tejże linii. Pozostał więc niedosyt wiedzy.
Trafiłem na kilka stacji drogowych Michi-no-Eki. Zorientowałem się, że nie mam zbyt wielu pamiątek z Hokkaidō, więc zacząłem się rozglądać za czymś ciekawym. Niestety w tym rejonie sklepy z pamiątkami są słabo wyposażone, więc wziąłem tylko pocztówki.
Tymczasem, dojechałem do miasteczka Harobo. W tym rejonie nie było miejsc noclegowych z rezerwacją przez internet, więc musiałem poprosić japońskiego znajomego o telefon do kilku hoteli. Udało się znaleźć wolne miejsce w schronisku młodzieżowym i tam też się zatrzymałem. Inaczej mogłem skończyć na wysepce na zachód od miasteczka, ale tam statki pływają tylko 2 razy dziennie. Byłaby to ciekawa przygoda, ale mało efektywna.
