Jechałem trochę głównymi drogami, trochę bocznymi. Kilka razy z rozpędu źle pojechałem, ale liczba dróg pozwalała na szybką korektę trasy. Dodatkowo wzdłuż głównych tras istnieją drogi osiedlowe, więc dzieci jadące do szkoły czy wracające z niej dają wskazówki, którędy najlepiej jest jechać. Jest to bardzo praktyczne dla obcego, który nie zna nowego rejonu. Szkoda tylko, że dzieciaki nie jeżdżą tamtymi trasami przez cały dzień, bo wtedy miałbym wskazówki w każdej części kraju.
Ostatnie kilometry pokonałem wzdłuż wybrzeża, jadąc trochę po drogach, trochę po wałach przeciwpowodziowych. Było duże zachmurzenie i obawiałem się deszczu, więc jechałem jak najszybciej do celu. Góry skąpane w wieczornym słońcu zatrzymały mnie kilka razy, ale dojechałem do miasta Shimonoseki. Zostało tylko wspiąć się na zbocze góry i byłem w hostelu młodzieżowym. W hostelach sieci Hosteling International spędziłem prawie cały mój pobyt w Japonii 2 lata temu. Również tym razem nie zawiodłem się, bo przestronne i nowoczesne wnętrze zostało urządzone w zgodzie z duchem japońskiej architektury.
