Trwa ładowanie…
Trwa ładowanie…

Widzisz podstawowy wygląd strony. Wystąpił problem z serwerem plików. Napisz do mnie, gdyby problem występował zbyt długo.

Andrzej na rowerze

Wpisy archiwalne w kategorii

kraje / Polska

Dystans całkowity:120005.47 km (w terenie 11055.07 km; 9.21%)
Czas w ruchu:4878:23
Średnia prędkość:19.80 km/h
Maksymalna prędkość:72.10 km/h
Suma podjazdów:571980 m
Maks. tętno maksymalne:165 (84 %)
Maks. tętno średnie:160 (81 %)
Suma kalorii:219415 kcal
Liczba aktywności:1716
Średnio na aktywność:69.93 km i 3h 12m
Więcej statystyk

Śliskie święta

  31.66  01:44
Nad ranem było -13 °C. Za dnia temperatura zdążyła urosnąć. Wybrałem się na krótką pętlę. Początek całkiem dobry, ale dojechałem do lasów w Janowie, a tam lód na całej szerokości drogi. But uciekał, więc jechałem powoli, wybierając czarne placki asfaltu lub nieubity śnieg. Przejechałem lasy i zaczęło wiać. Chciałem zjechać na szlak przez lasy, ale coś się pozmieniało, bo przegapiłem ścieżkę. Dojechałem do Chełma i wróciłem najkrótszą drogą. Brakowało dodatkowej warstwy spodni i lepszych butów lub kilku warstw skarpet.
Kategoria kraje / Polska, Polska / lubelskie, rowery / Trek

Prószyło w Chełmie

  28.17  01:28
Jestem w odwiedzinach. Wyszedłem wieczorem na krótką przejażdżkę. Budowa obwodnicy nadal utrudnia życie, ale bez niej miasto zostanie rozjechane przez tiry. Miało sypać śniegiem cały dzień, a ostatecznie zaczęło prószyć, gdy dotarłem do centrum. Chwilę się pokręciłem i pojechałem drogą okrężną do domu. Śnieg momentami się nasilał, czasem padał deszcz ze śniegiem. Wokół mijałem białą pierzynkę.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / lubelskie, rowery / Trek

Kalendarzowa zima

  44.41  02:13
Dziś pierwszy dzień zimy. Było chłodniej niż się spodziewałem, dlatego skróciłem wycieczkę. Ukryłem się we wschodnim klinie zieleni. Pod koniec i tak zmarzłem w palce, chociaż miałem rękawice narciarskie.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji, terenowe

Szukając światełek

  32.35  01:42
Skończyło padać koło południa. Ulice były wciąż mokre, gdy wychodziłem. Przejechałem się w polecone miejsca za światełkami, potem jeszcze przedświąteczne zakupy i do domu.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Nocna XXII

  33.63  01:37
Dzisiaj wyszedłem później. Pojechałem jakoś tak, że okrążyłem centrum. Zostało 200 km do celu.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Po Poznaniu, część 100

  41.06  02:02
Wyskoczyłem na rower dużo wcześniej, gdy jeszcze słońce wisiało nad horyzontem. Korki absurdalne, ale to dlatego, że rzadko je widzę. Pojechałem do centrum zrobić standardowe zdjęcia. Potem jeszcze pokręciłem się po zmierzchu tu i tam, i wróciłem do domu.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Nocna XXI

  26.29  01:21
Było jeszcze chłodniej niż wczoraj. Wyszedłem późnym wieczorem. Znów bez planu i tylko po centrum. Ruch nieduży, ale śmierdzący. Pod koniec jazdy na termometrze było nawet na minusie.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

300 do celu

  38.09  01:55
Zrobiło się chłodniej. Za oknem widziałem mgłę. Potem się przekonałem, że to smog, choć najgorszy był tylko na Górczynie. W centrum trochę wiało, więc było lepiej, jednak trupy jeżdżące po ulicach zostawiały gryzące tumany spalin, że odechciewało się jazdy. Wyszedłem jednak z planem przekroczenia kolejnej okrągłej liczby przybliżającej mnie do tegorocznego celu.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Nocna XX

  32.12  01:38
Wyszedłem późno i zrobiła się nocna jazda. Tłumy na jarmarkach. Było cieplej niż wczoraj, chociaż miało być odwrotnie według prognozy.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Po Poznaniu, część 99

  44.50  02:11
Dłubałem dzisiaj przy rowerze i odkryłem pęknięcie przy nyplu. Kapslowana obręcz jednak nie jest taka trwała, jak sądziłem. Ciekawe, ile miesięcy tak jeździłem. Liczę jednak, że uda się dociągnąć do końca zimy.
Wyszedłem na krótką przejażdżkę po mieście. Było mokro, bo rano padało. Odwiedziłem Krzesiny, zatłoczony Stary Rynek i zahaczyłem o Plewiska.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji, po zmroku i nocne

Kategorie

Archiwum

Moje rowery