Wyruszyłem pierwszego dnia po pracy, by zobaczyć jak się jeździ po ulicach Krakowa na rowerze. Początki zawsze bywają trudne i stąd też ciężko mi jest połapać się w wielkim mieście. Na szczęście obyło się bez zagubienia się :)
Postanowiłem przemierzyć bulwary nadwiślańskie i w ten oto sposób przejechałem się kawałek nad Wisłą, jeżdżąc kilkakrotnie po mostach nad nią zawieszonych.
