Mieli wyłączyć prąd na jednej ulicy, wyłączyli na całym osiedlu. Wyszedłem na przejażdżkę. Pojechałem do Ogrodu Botanicznego UAM. Zakwitła wiśnia, którą ostatnio zauważyłem. W międzyczasie zaczęło kropić. Zdecydowałem się wrócić do domu, bo czasem kropiło, czasem padało. Kapryśna pogoda.
