Dzisiaj wiało i było chłodno. Pojechałem szukać kwiatów, skoro tak licznie zaczynają być fotografowane. Pierwszym miejscem, o którym pomyślałem była Cytadela. W ogrodzie pod Młodzieżowym Domem Kultury były przebiśniegi, a krokusy nieśmiało wyglądały spod liści. Odwiedziłem też Sołacz, gdzie krokusy już się prawie rozwinęły. Dzisiaj bez wizyty w centrum, bo chłód za mocno mi dokuczał.
