Trwa ładowanie…
Trwa ładowanie…

Widzisz podstawowy wygląd strony. Wystąpił problem z serwerem plików. Napisz do mnie, gdyby problem występował zbyt długo.

Andrzej na rowerze

Gorące Mazury

  91.96  06:01
Dzisiaj niebo pokrywała tylko lekka warstwa chmur, ale dzięki chłodnemu wiatrowi było lepiej niż wczoraj. Jechałem dalej na wschód. Drogi dla rowerów pod Olsztynem mają nawet 3 metry szerokości, w mieście jest nieco gorzej. Do tego ścieżka kończąca się chodnikiem czy przejścia dla pieszych zamiast przejazdy dla rowerów to coś, czego należy się tu spodziewać.
Jechałem po drogach lokalnych, po różnych szlakach, wplatały się drogi polne, a nawet leśne. Na niektórych było trochę cienia i ptasich śpiewów. Do tego nieustannie bzyczące komary na każdym postoju w cieniu. Słońce zdążyło podnieść temperaturę, a wiatr przestał być zauważalny.
W Biskupicach wjechałem na szlak Rowerem po kolei. Powstał 3 lata temu, oczywiście na nasypie dawnej linii kolejowej. Ponad 40-kilometrowy odcinek biegnie aż do Szczytna. Miałem inne plany, więc pokonałem tylko kawałek. Przejechałem się też odcinkiem krajówki. Za duży ruch, by skrócić sobie po niej drogę. Póki nie ukończą ekspresówki, to trzeba szukać objazdów. Moje wiodły trochę po błocie, trochę po piachu, aż wjechałem do Mrągowa. Byle jakie to miasto. Najbardziej zapamiętam przejazd rowerowy ze znakami przejścia dla pieszych.

Kategoria góry i dużo podjazdów, kraje / Polska, Polska / warmińsko-mazurskie, rowery / Fuji, wyprawy / Mazury 2024, z sakwami, po dawnej linii kolejowej, terenowe
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa cebyl
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]

22:41 wtorek, 14 maja 2024
Z racji majówki chciałem dobrze wykorzystać wolne, a po objechaniu Mazur już mnie tam tak nie ciągnie. Za dużo komarów i kurzących się dróg :)
09:15 wtorek, 14 maja 2024
Zazdroszczę Ci dobrego zarządzania wolnym czasem. To moja wada, Zabieram się do tego jak pies do jeża. Piękne tereny i świetny dystans. Mnie na mazury nie ciągnie, ale po twojej fotorelacji może zacznie :)
21:49 sobota, 11 maja 2024
Trollking, te czasy minęły. Dobrze, bo stary jelcz czy inny rzęch nie kopcą tak, że trzeba zjechać na pobocze. Źle, bo utrudnia się życie rowerzystom przez spychanie ich na nieprzystosowaną infrastrukturę. A wystarczyłoby poszerzyć drogę i wszyscy zmieściliby się, jak to jest na Tajwanie.
Kolzwer205, różnie to bywa. Kostka brukowa wciąż króluje, a asfaltu leją tak skromnie, by przez pierwsze dwa lata dało się drogę przejechać, a potem można zapomnieć. Alternatywami stają się leśne drogi, nierzadko pełne piachu.
21:22 sobota, 11 maja 2024
Dobrze, że DDR powstałe pod miastami trzymają tam standard, ale poza nimi kiepsko, że nie ma bardziej sensownych alternatyw drogowych. Bogata i ciekawa fotorelacja!
00:04 sobota, 11 maja 2024
Zaliczyłem większość Mazur, ale nie rowerem, tylko na żaglach, do tego jakieś dwadzieścia lat temu. Pewnie byłem tam, gdzie Ty, ale jako student, więc nie pamiętam ;) Jedno wiem: nikt wtedy nie utrudniał życia rowerzystom, bo byli oni folklorem. Cudowne czasy :)
Fajna relacja!
Olsztyn
Mazurska Pętla Rowerowa

Kategorie

Archiwum

Moje rowery