Jechałem ślimaczym tempem. W Kita-Kyūshū trwał jakiś festiwal. Była muzyka, były stragany z jedzeniem, było mnóstwo ludzi. Jak oni znoszą ten upał?
Przedostałem się podwodnym tunelem do Shimonoseki. Trafiłem na kilka świątyń i chramów, ale nie dałem rady ich zwiedzić. Skierowałem się do centrum miasta Sanyō-Onoda, aby w klimatyzowanej kawiarni odpocząć od upału. Wieczorem przeniosłem się do innej dzielnicy, aby poznać JM, Couchsurfera z Filipin, który przyjechał uczyć angielskiego w Japonii.
