Trwa ładowanie…
Trwa ładowanie…

Widzisz podstawowy wygląd strony. Wystąpił problem z serwerem plików. Napisz do mnie, gdyby problem występował zbyt długo.

Andrzej na rowerze

Wiosna

  52.57  02:12
Dziś z kolei pierwszy dzień wiosny kalendarzowej. Było ciepło, choć za późno wytoczyłem się z domu. Przejechałem się na wschód, pod wiatr, aby z wiatrem wrócić.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Grzybno

  60.35  02:28
Dziś astronomiczny początek wiosny. Wyskoczyłem na południe z myślą jazdy gdzieś pod Mosiną. Było ciepło, choć o zmierzchu już nie. Dobrze, że zabrałem dwie pary rękawiczek. Powrót prawie tą samą drogą, bo słabo jest z drogami w tych stronach. W Puszczykowie przejechałem się przez centrum i doznałem szoku. Zlikwidowali tę absurdalną drogę dla kaskaderów, która miała chyba z 25 cm szerokości (plus 25 cm wydzielonej drogi dla pieszych). Chyba będę miał nową trasę omijającą katastrofę na Wczasowej.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / GT, Wielkopolski Park Narodowy

Pod Poznaniem, część 53

  59.81  02:24
Kolejny dzień rosnącej temperatury. Pojechałem na zachód, chociaż słońce trochę przeszkadzało. Pomyślałem, by dotrzeć do Tarnowa. Powrót drogami wzdłuż krajówki. Po zachodzie zrobiło się chłodno, więc dobrze, że jeszcze nie wróciłem do wiosennych ubrań.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Zachodzący Kiekrz

  37.37  01:33
W gravelu miałem kapcia, więc wsiadłem na kolarzówkę. Było ciut cieplej niż wczoraj. Pojechałem na Kiekrz w nadziei zobaczenia zachodu, ale spóźniłem się o kilka minut. Wczorajszy zachód i tak był dużo piękniejszy.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT

Po Poznaniu, część 83

  30.50  01:28
Było zimno. Wyszedłem tylko załatwić kilka spraw. Po zmroku temperatura spadła do -2 °C.
Kategoria kraje / Polska, po zmroku i nocne, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Po Poznaniu, część 82

  34.82  01:41
Było nieco chłodniej niż wczoraj. Wybrałem się tylko na chwilę. Pojechałem na Maltę i pokręciłem się po wschodnim klinie zieleni.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji, terenowe

Mosina – Stęszew

  55.40  02:04
Wyskoczyłem bez planu, kierując się na południe. Było chłodniej niż w poprzedni weekend. W Puszczykowie powoli zaczął klarować się plan. Ruszyłem do Stęszewa. W powrocie do domu przeszkadzał mi wiatr, który zepsuł średnią. Zaskakująco ruch nie był duży.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / GT, Wielkopolski Park Narodowy

Po krokusach

  28.31  01:24
Było chłodno. Wyskoczyłem, żeby zobaczyć, jak się mają krokusy na Sołaczu i nie wyglądały najlepiej.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Krokusy na Sołaczu

  23.64  01:05
Pochłodniało, a prognoza pogody na kolejne dni nie cieszy. Chciałem zobaczyć poznańskie krokusy. Gdy wyszedłem, powietrze było szare. Wtedy sprawdziłem poziom zanieczyszczeń i zdecydowałem się tylko na krótką wizytę na Sołaczu. Po dotarciu okazało się, że krokusy, których nie zdążyli zadeptać, schowały się z zimna. Zrobiłem kilka zdjęć i wróciłem do domu.
Kategoria kraje / Polska, Polska / wielkopolskie, rowery / Fuji

Jasne Błonia

  120.92  06:17
Dzień zaczął się chłodno. Najpierw objechałem Moryń, a potem kontynuowałem jazdę po Trasie Pojezierzy Zachodnich. Ptactwo dzisiaj dopisywało. Zjechałem do mostów na Odrze, gdzie ptaki były jeszcze liczniejsze. Co więcej, duża kolonia gęsi towarzyszyła mi w podróży.
Rozważałem między jazdą do Kostrzyna lub Szczecina. Ostatecznie wygrał ten drugi, gdzie chciałem zobaczyć kwitnące krokusy. Niestety wiatr dzisiaj już nie sprzyjał i wiał chyba głównie w twarz. Jechałem po znajomym szlaku Odra – Nysa. W jednym miejscu otworzyli zamknięty odcinek, w innym zamknęli. Zabójcze nierówności pod jednym miastem nie zostały usunięte przez tyle lat. Za to bramy mające na celu powstrzymać migrację dzików zostały zamienione na znane mi ze Skandynawii zapory powstrzymujące owce.
Wróciłem do Polski. Jakoś dostałem się do Szczecina, który jest jednym z najmniej przyjaznych rowerom miast. Tylu absurdów już dawno nie widziałem. Ronda o trzech pasach, pasy rowerowe tuż przy zaparkowanych autach, a auta zaparkowane na pasach rowerowych. To się w głowie nie mieści.
Jakimś cudem dotarłem do Jasnych Błoni. Tam zdumiał mnie widok, który przypominał mi okres podziwiania kwitnących wiśni w Japonii. Mnóstwo ludzi oraz dywany krokusów. Wyglądało to przepięknie. Pokręciłem się chwilę po placu i pojechałem na pociąg powrotny.
Kategoria dojazd pociągiem, kraje / Polska, mikrowyprawa, po dawnej linii kolejowej, Polska / zachodniopomorskie, rowery / Fuji, setki i więcej, z sakwami, za granicą, kraje / Niemcy

Kategorie

Archiwum

Moje rowery