Zapowiadało się tak ciepło, że odkurzyłem kolarzówkę. Było nawet cieplej niż się spodziewałem. Ruszyłem z wiatrem na północ, by obejrzeć obszar, który mnie interesował. Okolica ładna, ale środowisko nie było przyjazne. Na drogę powrotną wybrałem lasy. Potem wpadłem na jeszcze trochę terenu z kałużami i wróciłem przez Kiekrz. Spotkałem dzisiaj sporo frustratów za kółkiem. Paru pedalarzy też poczuło wiosnę.
