Zostałem zachęcony, by odkurzyć kolarzówkę. Było całkiem ciepło, a wiatr, którego się obawiałem, okazał się całkiem znośny. Przejechałem się pod Poznaniem, utykając dwukrotnie na przejazdach kolejowych. Ruch robi się zdecydowanie za duży.
Trollking, jakby musieli jeździć po tym ludzie, którzy to wymyślili, wtedy wyglądałoby to inaczej. Żyjemy w państwie, które nie zatrudnia ekspertów, bo ci nie chcą realizować planów. Kolzwer205, zachód był piękny, tylko nie znalazłem odsłoniętej przestrzeni, by go sfotografować :(
Świetne foty! :) Zapewne widziałeś to coś, co się buduje od Gołusek do Palędzia. Nie, to NIE BĘDZIE chodnik, to będzie CPR... Dzwoniłem do Dopiewa, pisałem do poznańskiego starostwa, niestety to według nich spełnia standardy... Czyli kostka, fale Dunaju, po kilometrze przejazd na drugą stronę, po następnym to samo.. Już szukam objazdów, bo to coś się niedługo otworzy... Jakbyś miał chęć napisania pisma w proteście gdzie trzeba, żebym nie był sam, to mam gotowca. Jestem za tym, żeby zrobić tam chodnik z dopuszczeniem, to jedyny ratunek...
Rower towarzyszył mi od małego. Przez wiele lat jeździłem na Romecie. W 2012 kupiłem Treka, który na poważnie wciągnął mnie w turystykę rowerową. Przejechałem na nim Islandię i Koreę. Kolejnym połykaczem kilometrów stała się kolarzówka GT, która w duecie z trzecim kołem towarzyszyła mi podczas wyprawy wokół Japonii i Tajwanu. Szukając nowego partnera wyprawowego w trudnych czasach, trafiłem na gravel podrzędnej marki. Mimo to prowadził mnie ku przygodzie po Norwegii i Szkocji. Do tego lubię utrwalać na fotografii ładne rzeczy i widoki.